baner z cytatem o modlitwie
Pobierz w PDF

Święty Jan Chrzciciel de Rossi – Apostoł Ubogich i Cudowny Spowiednik Rzymu

Święty Jan Chrzciciel de Rossi otoczony ubogimi, chorymi i dziećmi na jednym z gwarnych placów osiemnastowiecznego Rzymu.
  • Wspomnienie: 23 maja

  • Patron: spowiedników, osób cierpiących na epilepsję (padaczkę), chorych, bezdomnych, więźniów, rzymskich pielgrzymów oraz ludzi opuszczonych i zmarginalizowanych.

  • Atrybuty: fioletowa stuła (symbol posługi w konfesjonale), krucyfiks trzymany w dłoni, różaniec, chleb rozdawany potrzebującym, wizerunek Matki Bożej in Cosmedin.

  • Kanonizacja: 8 grudnia 1881 roku przez papieża Leona XIII.

Życiorys Jana Chrzciciela de Rossi: Jak schorowany chłopak stał się duchowym olbrzymem i apostołem Rzymu

Jan Chrzciciel de Rossi przyszedł na świat 22 lutego 1698 roku w skromnym miasteczku Voltaggio niedaleko Genui. Jako młody chłopak wyróżniał się niezwykłą pobożnością i bystrym umysłem, co dostrzegli zamożni krewni, pomagając mu w przenosinach do Rzymu, gdzie rozpoczął naukę w Kolegium Rzymskim. Jan studiował z niesamowitą pasją, pragnąc z całego serca oddać swoje życie na służbę Bogu. Jednak jego młodzieńcze ideały zostały wystawione na bardzo ciężką próbę. Z powodu nadmiernego wysiłku intelektualnego oraz niezwykle surowych, wręcz wyniszczających organizm postów i umartwień, Jan zapadł na ciężką chorobę – epilepsję. Powtarzające się, niespodziewane ataki padaczki nie tylko niszczyły jego zdrowie, ale stały się ogromną barierą w drodze do upragnionego kapłaństwa.

Pomimo nieustannych problemów zdrowotnych, dzięki specjalnej dyspensie papieskiej, 8 marca 1721 roku przyjął święcenia kapłańskie. Choć został księdzem, jego sytuacja była niezwykle dramatyczna. Ówczesne prawo kanoniczne, w trosce o godność sakramentów, surowo zabraniało kapłanom cierpiącym na epilepsję słuchania spowiedzi świętej. Dla młodego księdza był to potężny cios, jednak Jan nie załamał rąk. Zamiast rozpaczać, całą swoją energię i zapał skierował tam, gdzie nikt inny nie chciał iść. Jego codziennością stała się bezinteresowna pomoc ubogim i chorym. Przemierzał ulice Rzymu, odwiedzając najuboższe dzielnice, szpitale, więzienia oraz nocne przytuliska dla bezdomnych, takie jak słynny szpital św. Galla. Rozmawiał z tragarzami, rzeźnikami, uchodźcami i ludźmi zepchniętymi na absolutny margines społeczeństwa. Rozdawał im jedzenie, ubrania, a przede wszystkim – przywracał im poczucie ludzkiej godności, dzieląc się Słowem Bożym napisanym prostym, trafiającym do serca językiem.

Przełom w jego życiu nastąpił w 1738 roku, kiedy po kolejnym ciężkim rzucie choroby udał się na rekonwalescencję do Civita Castellana. Tamtejszy ordynariusz, poruszony głębią duchową i mądrością Jana, zachęcił go do podjęcia prób spowiadania pod okiem doświadczonych kierowników. Po powrocie do Wiecznego Miasta i pomyślnym zdaniu rygorystycznych egzaminów z teologii moralnej, Jan otrzymał upragnioną jurysdykcję do sprawowania tego sakramentu we wszystkich kościołach Rzymu. To, co początkowo wydawało się barierą nie do przebicia, stało się jego największym charyzmatem. Dziś Święty Jan Chrzciciel de Rossi jest czczony na całym świecie jako wyjątkowy patron spowiedników. Potrafił spędzać w ciasnym, dusznym konfesjonale po kilkanaście godzin dziennie, cierpliwie wysłuchując tysięcy ludzkich dramatów. Przed jego konfesjonałem ustawiały się gigantyczne kolejki – od prostych żebraków i grzeszników, po najwyższych dostojników kościelnych i arystokratów, którzy szukali u niego duchowego ratunku.

Jego posługa była tak intensywna, że zyskał miano "łowcy dusz", a współcześni mu ludzie bez wahania nazywali go nowym św. Filipem Neri. Jako niestrudzony apostoł Rzymu, Jan nie czekał na ludzi w murach świątyń – sam wychodził do nich na targowiska, place i do zatłoczonych szpitali, głosząc kazania nawet kilka razy dziennie. Żył w skrajnym, heroicznym ubóstwie. Sam nie posiadał niemal nic, a każdą ofiarowaną mu monetę natychmiast przekazywał na rzecz najbardziej potrzebujących. Ten wycieńczający tryb życia, połączony z nieustanną chorobą i bólami głowy, doprowadził jego organizm do całkowitego wyczerpania. Odszedł do Pana 23 maja 1764 roku, mając zaledwie 66 lat. Jego niezwykłe dziedzictwo miłości, pokory i miłosierdzia przetrwało jednak wieki, pokazując, że fizyczna słabość w rękach Boga może stać się narzędziem zmieniającym ludzkie serca i historię całego miasta.

Czy wiesz, że...

choć św. Jan Chrzciciel de Rossi przez całe swoje życie uciekał od zaszczytów, żył w skrajnej nędzy i zmarł nie mając w kieszeni ani jednego grosza, jego pogrzeb stał się jedną z najbardziej spektakularnych uroczystości w osiemnastowiecznym Rzymie? Kiedy kapłani zorientowali się, że nie ma za co kupić nawet najprostszej trumny, wieść o śmierci "Apostoła Ubogich" błyskawicznie rozeszła się po mieście. W odruchu serca rzymscy tragarze, rzemieślnicy i żebracy w kilka godzin zebrali gigantyczną sumę pieniędzy. W efekcie, w kościele Matki Bożej in Cosmedin odprawiono wspaniałe, niezwykle uroczyste nabożeństwo żałobne z udziałem setek duchownych, chórów papieskich i nieprzebranych tłumów rzymian, którzy pragnęli po raz ostatni dotknąć szat człowieka, który oddał im wszystko, co posiadał.

🙏

Działamy dzięki Tobie

To miejsce istnieje tylko dzięki ludziom dobrej woli, takim jak Ty. Dołącz do grona Darczyńców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *