baner z cytatem o modlitwie
Pobierz w PDF

Święta Hildegarda z Bingen: Mistyczka, Lekarka i Prorokini Średniowiecza

Święta Hildegarda z Bingen w czarnym habicie benedyktyńskim, siedząca przy pulpicie w klasztornej celi i zapisująca gęsim piórem nadprzyrodzone wizje spływające na nią z nieba w postaci promieni światła.
  • Wspomnienie: 17 września

  • Patronka: Naukowców, ekologów, językoznawców, muzyków, badaczy natury oraz wszystkich osób propagujących i praktykujących medycynę naturalną.

  • Atrybuty: Księga (często otwarta), gęsie pióro, zstępujący na nią snop ognistego światła, model kościoła lub mury klasztorne w dłoniach oraz instrumenty muzyczne.

  • Kanonizacja: Czczona lokalnie od średniowiecza. Proces kanonizacyjny przedłużał się przez stulecia, aż do 10 maja 2012 roku, kiedy papież Benedykt XVI rozszerzył jej kult na cały Kościół (kanonizacja równoważna).

Życie i dziedzictwo: Niezwykła droga „Sybilli znad Renu”

Dzieciństwo w cieniu klauzury i pierwsze nadprzyrodzone światła

Urodzona w 1098 roku w Bermersheim vor der Höhe, przyszła na świat jako dziesiąte, najmłodsze dziecko szlacheckiej rodziny. Zgodnie ze starotestamentową tradycją składania dziesięciny, rodzice postanowili ofiarować ją na wyłączną służbę Bogu. Choć od najmłodszych lat chorowała i odznaczała się niezwykle kruchą budową ciała, jej wnętrze kryło potężną, niezłomną duszę. W wieku zaledwie ośmiu lat została oddana pod opiekę pustelnicy Jutty z Sponheim, która zamieszkiwała niewielką celę przylegającą do męskiego klasztoru benedyktynów na wzgórzu Disibodenberg.

Dziecięce lata upłynęły jej w surowym rygorze ascezy, ciszy, modlitwy psalmami i przepisywania ksiąg. Hildegarda już wtedy, mając niespełna trzy lata, doświadczała mistycznego zjawiska, które sama nazwała później „cieniem żywego Światła”. Z niezwykłą pokorą i onieśmieleniem ukrywała te nadprzyrodzone dary przez kolejne dziesięciolecia, ufając jedynie swojej przełożonej. Dopiero po śmierci Jutty w 1136 roku, gdy siostry jednogłośnie wybrały Hildegardę na nową matkę przełożoną rozrastającej się wspólnoty, jej ukryte dotąd dary i niezwykłe zdolności organizacyjne zaczęły wychodzić z cienia klasztornych murów, by oświetlić całą ówczesną Europę.

Wybuch proroczego charyzmatu i obrona przed oskarżeniami

Przełomowy moment w jej życiu nadszedł w roku 1141. Czterdziestotrzyletnia wówczas benedyktynka doświadczyła potężnej wizji świetlistego ognia zstępującego z otwartego nieba, który napełnił jej umysł pełnym zrozumieniem Pisma Świętego. Usłyszała wówczas wyraźny nakaz Boga: „Pisz to, co widzisz i słyszysz!”. Początkowo opierała się temu wezwaniu ze strachu przed niezrozumieniem i osądem otoczenia, co przypłaciła ciężką, paraliżującą wręcz chorobą. Odzyskała zdrowie natychmiast po tym, jak z posłuszeństwem chwyciła za pióro, rozpoczynając pracę nad swoim najsłynniejszym dziełem teologicznym – Scivias („Poznaj drogi Pana”).

Niepewna prawowierności swoich doświadczeń, napisała list do najbardziej wpływowego mnicha tamtej epoki – świętego Bernarda z Clairvaux. Ten, poruszony głębią jej pism, wziął ją w obronę i przedstawił jej sprawę na synodzie w Trewirze (1147–1148). Papież Eugeniusz III osobiście przeczytał fragmenty jej dzieła i nakazał kontynuowanie pracy. To papieskie zatwierdzenie sprawiło, że wizje świętej Hildegardy z Bingen przestały być traktowane jako prywatne objawienia skromnej zakonnicy, a stały się publicznym głosem Kościoła. Wyzwolona z lęku, założyła dwa nowe, niezależne klasztory w Rupertsbergu i Eibingen, a jako jedna z nielicznych kobiet w średniowieczu, wyruszyła w kilka wielkich podróży kaznodziejskich, nawołując duchowieństwo do nawrócenia, ascezy i wierności Ewangelii.

Harmonia ciała i duszy oraz ład stworzenia

Święta z niezwykłą bystrością obserwowała otaczający ją świat przyrody, traktując go jako wspaniałą, żyjącą księgę zapisaną ręką samego Stwórcy. Opracowała obszerne traktaty z zakresu nauk przyrodniczych (Physica) i medycznych (Causae et curae), w których opisywała właściwości roślin, minerałów oraz zwierząt. Ukuła również fundamentalne dla jej nauczania pojęcie viriditas – „zieloności”, oznaczającej życiodajną, uzdrawiającą siłę pochodzącą od Boga, przenikającą każdego człowieka i cały wszechświat. To holistyczne spojrzenie na człowieka, łączące stan duszy z kondycją fizyczną organizmu sprawia, że medycyna świętej Hildegardy z Bingen wciąż cieszy się ogromnym, niegasnącym zainteresowaniem, proponując powrót do naturalnego porządku, odpowiedniej diety opartej m.in. na orkiszu i kasztanach jadalnych, oraz balansu w życiu.

Głębsze spojrzenie na ogromny, wręcz renesansowy dorobek z XII wieku pozwala bardzo łatwo zrozumieć, czego patronką jest święta Hildegarda z Bingen i dlaczego tak wiele zróżnicowanych współczesnych środowisk szuka u niej orędownictwa. Obok teologii i biologii, mniszka pozostawiła po sobie ponad 70 przepięknych, jednogłosowych kompozycji muzycznych oraz moralitet Ordo virtutum („Zastęp cnót”). Uważała bowiem, że człowiek przed upadkiem w Raju śpiewał pieśni radosne, a współczesna muzyka chóralna jest najdoskonalszym sposobem na odzyskanie więzi ze Stwórcą.

Czy wiesz, że...

święta Hildegarda wymyśliła własny, sztuczny język zwany Lingua Ignota („Nieznany język”)? Stworzyła do niego również oryginalny alfabet składający się z 23 liter, zwany Litterae ignotae. Do dziś badacze i lingwiści spierają się o prawdziwe przeznaczenie tego wyjątkowego języka. Część z nich twierdzi, że służył on jako tajny kod do komunikacji między siostrami w klasztorze w Rupertsbergu, inni zaś uważają, że był to mistyczny język modlitewny, w którym mniszki uwielbiały Boga, odcinając się od potocznej, świeckiej łaciny ówczesnego świata.

🙏

Działamy dzięki Tobie

To miejsce istnieje tylko dzięki ludziom dobrej woli, takim jak Ty. Dołącz do grona Darczyńców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *