Święty Bonifacy – Biskup, Męczennik i Apostoł Niemiec
-
Wspomnienie: 5 czerwca
-
Patron: Niemiec (Germanii), archidiecezji w Fuldzie, kasjerów, krawców, piwowarów, rzemieślników, a także orędownik o dobrą śmierć.
- Atrybuty: księga Ewangelii przebita mieczem, topór (siekiera) wbity w pień drzewa, pastorał, kruk, lis, chrzcielnica.
- Kanonizacja: Męczennik wczesnego chrześcijaństwa – jego kult jako świętego rozwinął się spontanicznie i natychmiast po jego męczeńskiej śmierci w 754 roku. Oficjalnie kult ten na cały Kościół katolicki rozszerzył papież Pius IX w 1874 roku.
Życiorys świętego Bonifacego: Z angielskiego klasztoru do pogańskich lasów Germanii
Świętego Bonifacy przyszedł na świat około 673 roku w królestwie Wessex w południowo-zachodniej Anglii, otrzymując na chrzcie anglosaskie imię Winfryd (Winfrid). Choć jego zamożny ojciec widział w nim przyszłego dziedzica majątku i szykował mu drogę świeckiej kariery, chłopiec od najmłodszych lat czuł zupełnie inne powołanie. Zafascynowany naukami wędrownych mnichów, zapragnął oddać swoje życie na służbę Bogu. Po wielu namowach i ostatecznie pod wpływem nagłej, ciężkiej choroby, ojciec ustąpił, a młody Winfryd wstąpił do zakonu benedyktynów. Szybko zyskał tam sławę wybitnego nauczyciela, gramatyka i utalentowanego kaznodziei. Mając zaledwie trzydzieści lat, przyjął święcenia kapłańskie, a przed nim otwierała się perspektywa dostatniego i bezpiecznego życia w ojczyźnie.
Jego gorące serce rwało się jednak w nieznane. Przyszły święty nie chciał zaszczytów; pragnął nieść Ewangelię tam, gdzie ludzie wciąż jeszcze oddawali cześć pogańskim bóstwom natury i żyli w mrokach niewiedzy. Zdecydował się wyruszyć na kontynent, do dzikich i niebezpiecznych lasów Fryzji i Germanii. Jego pierwsza misja zakończyła się jednak bolesnym niepowodzeniem ze względu na trwające tam wojny. Winfryd wyciągnął z tego wnioski i zrozumiał, że do skutecznego działania potrzebuje najwyższego autorytetu. W 718 roku udał się więc w długą podróż do Rzymu. Papież Grzegorz II przyjął go bardzo ciepło, nadał mu nowe, łacińskie imię – Bonifacy (co oznacza "czyniący dobro") – i oficjalnie mianował go misjonarzem ludów germańskich, wyposażając w specjalne pełnomocnictwa.
To właśnie z błogosławieństwem papieża rozpoczęła się jego gigantyczna praca, dzięki której historia zapamiętała go jako wielkiego ewangelizatora, a wierni nadali mu zaszczytny tytuł – apostoł Niemiec. Bonifacy przemierzał Bawarię, Turyngię i Hesję, zakładając liczne klasztory (w tym słynne opactwo w Fuldzie, które stało się centrum nauki), budując kościoły i tworząc zwarte struktury nowej administracji kościelnej. Nie bał się przy tym bezpośredniej konfrontacji z dawnymi wierzeniami. Jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń w jego życiu, które przeszło do legendy, było zniszczenie pogańskiej świętości w pobliżu miejscowości Geismar. Rósł tam potężny, prastary dąb Thora (nazywany również dębem Donara). Miejscowi poganie otaczali go ogromną czcią, głęboko wierząc, że drzewo to jest siedzibą boga piorunów, a ktokolwiek je znieważy, zginie rażony gromem. Bonifacy, chcąc ostatecznie udowodnić bezsilność starych bożków, chwycił za siekierę i na oczach przerażonego, gotowego do ataku tłumu osobiście ściął gigantyczne drzewo. Kiedy dąb runął z hukiem, a z nieba nie spadł żaden piorun mszczącego się bóstwa, zszokowani poganie masowo zaczęli prosić o chrzest. Z drewna ściętego pnia misjonarz wybudował kaplicę ku czci św. Piotra. Ten bezprecedensowy akt odwagi na stałe zdefiniował atrybuty świętego – do dziś sztuka sakralna przedstawia go najczęściej z toporem wbitym w pień lub z powalonym dębem u stóp.
Mimo ogromnych sukcesów organizacyjnych, nominacji na arcybiskupa Moguncji i podeszłego wieku (miał już ponad 80 lat!), Bonifacy nie zamierzał spoczywać w wygodnym pałacu. Czuł, że jego misja jeszcze się nie skończyła. Zrzekł się stanowiska, mianował swojego następcę i postanowił wrócić tam, gdzie zaczynał swoją misyjną drogę – do Fryzji (na terenie dzisiejszej Holandii), by nawracać tamtejsze, wyjątkowo uparte plemiona. Wiosną 754 roku rozbił obóz nad brzegiem rzeki w pobliżu miejscowości Dokkum, oczekując na grupę neofitów, którym miał udzielić sakramentu bierzmowania. Zamiast nich, 5 czerwca rankiem, obóz niespodziewanie zaatakowała zbrojna banda pogańskich wojowników, liczących na bogate łupy. Bonifacy stanowczo zabronił swoim towarzyszom używania mieczy i obrony siłowej, mówiąc: "Przestańcie walczyć, porzućcie broń, bo Pismo Święte uczy nas, by nie oddawać złem za zło, ale zło dobrem zwyciężać. Zbliża się dzień, którego tak długo pragnąłem".
W chwilę później nastąpiła jego brutalna i męczeńska śmierć. Historyczna tradycja i przekazy pierwszych biografów mówią, że stary biskup w ostatniej chwili próbował osłonić swoją siwą głowę przed ciosami miecza, trzymając w dłoniach pergaminową księgę Ewangelii, z którą nigdy się nie rozstawał. Pogańskie ostrze przecięło świętą księgę, a Bonifacy oddał życie za swoją wiarę. Jego ciało oraz zniszczoną Ewangelię ocalono przed całkowitym zniszczeniem. Relikwie uroczyście sprowadzono do opactwa w Fuldzie, gdzie spoczywają do dziś, a księga przebita mieczem stała się jego najbardziej rozpoznawalnym symbolem w chrześcijańskiej ikonografii.

