baner z cytatem o modlitwie
Pobierz w PDF

Święty Norbert z Xanten – Kaznodzieja i Wielki Obrońca Eucharystii

Święty Norbert z Xanten z pastorałem o podwójnym krzyżu i monstrancją, stojący na tle średniowiecznego opactwa w Prémontré.
  • Wspomnienie: 6 czerwca

  • Patron: zakonu premonstratensów (norbertanów i norbertanek), Pragi, Magdeburga, bezpiecznego porodu, kobiet brzemiennych; wzywany w obronie przed burzą, piorunami i nawałnicami.

  • Atrybuty: monstrancja lub kielich w dłoniach, pastorał, krzyż o dwóch poprzeczkach (patriarchalny), biały habit, pająk (często w kielichu), heretyk leżący u jego stóp.

  • Kanonizacja: 1582 rok, przez papieża Grzegorza XIII.

Życiorys świętego Norberta: Piorun, który odmienił życie i stworzył nową wspólnotę

Życiorys świętego Norberta to doskonały przykład na to, jak jedno wydarzenie może całkowicie odwrócić ludzkie losy. Norbert przyszedł na świat około 1080 roku w zamożnej i arystokratycznej rodzinie w niemieckim mieście Xanten. Jego życie od początku było zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach – jako młodszy syn nie dziedziczył głównych majątków, więc przeznaczono mu karierę duchowną. Dla młodego chłopaka z wyższych sfer nie oznaczało to jednak wyrzeczeń. Wręcz przeciwnie! Norbert przyjął niższe święcenia, co zapewniło mu stały i wysoki dochód, ale wcale nie zamierzał żyć jak skromny ksiądz.

Młody Norbert uwielbiał luksus, piękne stroje, polowania i wystawne uczty. Szybko trafił na dwór arcybiskupa Kolonii, a później stał się ulubieńcem samego cesarza Henryka V. Żył jak typowy, bogaty świecki pan, spędzając czas na rozrywkach i politycznych intrygach. Wszystko to trwało do pewnego dramatycznego dnia w 1115 roku. Podczas konnej przejażdżki w pobliżu miejscowości Wreden, Norberta zaskoczyła gwałtowna burza. Nagle tuż obok niego uderzył piorun. Ziemia się zatrzęsła, a przerażony koń zrzucił jeźdźca na ziemię. Leżąc w błocie, oszołomiony Norbert usłyszał w duszy wyraźny głos: „Odstąp od złego, a czyń dobro. Szukaj pokoju i dąż do niego”. To wydarzenie przeszło do historii jako wielkie nawrócenie Norberta. Odzyskawszy przytomność, wstał jako zupełnie inny człowiek.

Zszokowany i odmieniony, wkrótce przyjął święcenia kapłańskie. Ku zdumieniu dawnych przyjaciół, rozdał cały swój potężny majątek ubogim, a sam ubrał się w szorstki, pokutny włosiennik. Zrezygnował z zaszczytów na cesarskim dworze i wyruszył w świat jako wędrowny kaznodzieja. Podróżował boso, żywiąc się tym, co wyprosił, i głosząc ewangelię prostym, zrozumiałym językiem. Jego przemówienia były tak porywające, że wkrótce zaczęły gromadzić się wokół niego tłumy naśladowców.

Widząc potrzebę stworzenia zorganizowanej wspólnoty, w 1120 roku w ustronnej, zalesionej dolinie Prémontré we Francji, Norbert dał początek nowemu zgromadzeniu. Tak narodził się Święty Norbert – założyciel zakonu norbertanów. Zgromadzenie to opierało się na surowej regule św. Augustyna, łącząc życie w klasztornym zamknięciu z aktywną pracą duszpasterską wśród zwykłych ludzi. Mnisi, zwani od miejsca powstania premonstratensami, nosili białe habity na znak anielskiej czystości i szybko zyskali ogromną popularność w całej Europie.

Niestety, spokój nie był mu pisany. W 1126 roku, wbrew swojej woli, Norbert został wybrany arcybiskupem Magdeburga. Wjechał do miasta boso, w zniszczonym ubraniu wędrowca, do tego stopnia niepozornie, że odźwierny nie chciał go wpuścić do pałacu biskupiego! Jako arcybiskup zajął się twardą reformą miejscowego duchowieństwa, które żyło niemoralnie i gromadziło nielegalne majątki. Jego surowe rządy przysporzyły mu wielu wrogów. Przeżył nawet kilka zamachów na swoje życie, w tym atak wynajętego mordercy podczas spowiedzi. Mimo to, nie ugiął się i do końca swoich dni walczył o czystość Kościoła. Odszedł z tego świata 6 czerwca 1134 roku, wycieńczony trudem i surowymi postami, pozostawiając po sobie prężnie działający zakon, który istnieje do dziś. Patrząc na figury i obrazy, w oczy od razu rzucają się atrybuty świętego – szczególnie monstrancja, która przypomina o jego wielkiej i żarliwej miłości do Eucharystii.

Czy wiesz, że...

jednym z najbardziej nietypowych atrybutów św. Norberta jest pająk nad kielichem? Wiąże się z tym niezwykła legenda. Pewnego razu, gdy Norbert odprawiał mszę świętą w podziemnej krypcie kościoła, do kielicha z konsekrowanym winem wpadł duży, jadowity pająk. W średniowieczu wierzono, że jad takiego pająka zabija natychmiast. Ponieważ jednak wino w kielichu było już Krwią Chrystusa, Norbert nie chciał go wylać. Z głęboką wiarą wypił całą zawartość kielicha, łącznie z pająkiem. Spodziewano się jego rychłej śmierci, jednak po zakończeniu mszy świętej biskup po prostu zdrzemnął się, a pająk... wyszedł bez szwanku z jego nosa! Do dziś ta historia symbolizuje bezgraniczną wiarę Norberta w moc sakramentów.

🙏

Działamy dzięki Tobie

To miejsce istnieje tylko dzięki ludziom dobrej woli, takim jak Ty. Dołącz do grona Darczyńców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *