Święty Jan i Paweł – Rzymscy Męczennicy w Obronie Wiary
-
Wspomnienie: 26 czerwca
-
Patroni: chroniący przed niekorzystną pogodą, gwałtownymi burzami, gradobiciem, uderzeniami piorunów i niszczycielskimi nawałnicami. Orędownicy rolników dbających o plony oraz rzymskiego wzgórza Celio.
- Atrybuty: Miecz, palma męczeńska, zwój pisma lub księga, korona u stóp oraz klasyczna rzymska zbroja lub bogate szaty dworskie. W ikonografii ludowej bywają ukazywani na tle chmur burzowych z błyskawicami.
- Kanonizacja: Starożytna, dokonana na drodze wczesnochrześcijańskiej aklamacji i powszechnego kultu wiernych.
Niezłomni dworzanie cesarscy: Historia wielkiej odwagi w czasach powrotu pogaństwa
Święci Jan i Paweł to postacie wyjątkowe na mapie wczesnochrześcijańskiego Rzymu. Choć ich imiona kojarzą się nam przede wszystkim z wielkimi Apostołami, ci dwaj bohaterowie wiary byli w rzeczywistości rzymskimi dostojnikami, którzy żyli i zginęli w IV wieku. Ich losy splatają się z dramatycznym okresem w dziejach Imperium Romanum, kiedy to po latach wolności religijnej, chrześcijanie ponownie musieli stawić czoła bezwzględnej władzy państwowej.
Kiedy badamy szczegółowy życiorys świętych Jana i Pawła, dowiadujemy się, że byli oni rodzonymi braćmi lub niezwykle bliskimi sobie towarzyszami broni, pełniącymi prestiżowe funkcje na dworze cesarskim. Służyli z wielkim oddaniem Konstancji, pobożnej córce cesarza Konstantyna Wielkiego. Ze względu na swoją uczciwość, inteligencję oraz nieskazitelną opinię, bracia otrzymali w zarząd gigantyczny majątek księżniczki. Zamiast jednak pławić się w luksusach i gromadzić bogactwa dla własnej próżności, Jan i Paweł postanowili przeznaczyć te fundusze na pomoc najuboższym mieszkańcom Rzymu. Wspierali wdowy, sieroty, chorych oraz prześladowanych, zyskując ogromny szacunek i miłość lokalnej społeczności chrześcijańskiej. Spokojne i pełne miłosierdzia życie dworzan zostało jednak brutalnie przerwane, gdy na cesarskim tronie zasiadł Julian Apostata – władca, który przeszedł do historii jako ten, który próbował siłą cofnąć czas i przywrócić w imperium dawne, pogańskie bóstwa.
Nowy cesarz doskonale wiedział, jak wielkim autorytetem cieszą się obaj bracia. Chciał wykorzystać ich wpływy i nakazał im powrót do aktywnej służby na swoim dworze. Postawił jednak twardy, bezkompromisowy warunek: Jan i Paweł musieli publicznie złożyć krwawą ofiarę rzymskim idolom i uznać boskość cesarza. Dla bogobojnych braci była to granica, której nie mogli przekroczyć. Stanowczo odmówili, oświadczając, że ich jedynym Panem jest Jezus Chrystus, a służba władcy, który wyrzekł się wiary i prześladuje współwyznawców, jest dla nich niemożliwa. Julian Apostata, obawiając się zamieszek w Rzymie i nie chcąc tworzyć publicznych bohaterów, podjął tchórzliwą decyzję. Nakazał dowódcy straży pretoriańskiej, Terencjanowi, załatwić tę sprawę w sposób całkowicie dyskretny.
W nocy 26 czerwca 362 roku żołnierze otoczyli prywatny dom braci położony na malowniczym wzgórzu Celio. Terencjan dał im ostatnią szansę na ocalenie, stawiając przed nimi małą figurkę bożka Jowisza. Gdy bracia ponownie odmówili, dokonała się ich cicha, męczeńska śmierć. Zostali ścięci mieczem we własnych pokojach, a ich ciała potajemnie zakopano pod podłogą domu, aby nikt nigdy nie odnalazł miejsca ich spoczynku. Władza ogłosiła oficjalnie, że dostojnicy udali się na dobrowolne wygnanie. Prawda ma jednak to do siebie, że zawsze wychodzi na jaw. Po nagłej śmierci cesarza Juliana, chrześcijanie rozpoczęli poszukiwania, odkryli relikwie braci i wybudowali nad ich domem wspaniałą świątynię. Od tamtego momentu ci wybitni rzymscy męczennicy stali się symbolem odwagi, która nie ugina się przed groźbą najgorszych tortur.
W miarę upływu stuleci, pamięć o ich niezłomności rozprzestrzeniła się z Italii na całą Europę, docierając również na ziemie polskie. Co ciekawe, w tradycji ludowej ich święto przypada na czas letniego przesilenia, kiedy nad polami przetaczają się najgwałtowniejsze burze. Rolnicy modlili się do nich o ocalenie upraw przed gradem, wierząc, że bracia, którzy potrafili sprzeciwić się gniewowi cesarza, potrafią także poskromić gniew żywiołów. Gdy przyglądamy się sztuce sakralnej, kluczowe atrybuty świętego w przypadku każdego z nich – czyli rzymski miecz połączony z liściem palmy – przypominają o cenie, jaką zapłacili za czyste sumienie. Ich wielkie, wyczerpujące świadectwo uczy nas, że najcenniejszego skarbu, jakim jest wiara, nie można sprzedać za żadne skarby świata ani za spokój doczesnego życia.

