Św. Sofroniusz z Jerozolimy
-
Wspomnienie: 11 marzec
-
Patron: teologów, duszpasterzy, obrońców czystości wiary i ortodoksji
- Atrybuty: szaty biskupie, zwój pism, księga, krzyż patriarchalny
- Kanonizacja: kult przedkongregacyjny (uznany za świętego przez aklamację ludu w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, na długo przed sformalizowanymi procesami kanonicznymi)
Historia świętego: Życie pełne mądrości i wielkiej odwagi
Życiorys świętego Sofroniusza to materiał na pasjonujący film historyczny, pełen dalekich podróży, teologicznych sporów i wielkiej, wojennej polityki.
Urodził się około 550 roku w Damaszku, w szlacheckiej i bardzo zamożnej rodzinie. Od najmłodszych lat wykazywał ogromny talent do nauki. Jego chłonny umysł błyskawicznie przyswajał zasady retoryki, filozofii i literatury. Był tak wybitnie wykształcony, że współcześni nadali mu zaszczytny przydomek „Sofista”, co oznaczało po prostu mędrca. Jednak świecka kariera szybko przestała mu wystarczać. Szukając głębszego sensu, wstąpił do klasztoru świętego Teodozjusza w pobliżu Betlejem. Tam zaprzyjaźnił się z Janem Moschusem – innym wybitnym mnichem, z którym wyruszył w długą podróż po Egipcie, Rzymie i Ziemi Świętej, zbierając mądrości pustelników i pisząc bezcenne kroniki wczesnego Kościoła.
Z czasem święty Sofroniusz stał się powszechnie szanowanym autorytetem. Gdy w 634 roku zmarł dotychczasowy biskup Jerozolimy, wierni nie mieli wątpliwości, kto powinien zająć jego miejsce -domagali się, aby to właśnie zaszczytny mnich z Damaszku przejął to stanowisko. Tak narodził się nowy patriarcha Jerozolimy.
Jego rządy przypadły na niezwykle trudne, burzliwe czasy. Kościołem targały wielkie konflikty i podziały spowodowane herezją. Sofroniusz stanął na wysokości zadania – okazał się nieustraszony. Jako żarliwy obrońca wiary chrześcijańskiej, słał listy, gromadził starożytne cytaty i wygłaszał płomienne kazania, by uchronić czystość nauczania przed błędami.
Największy test jego wiary i charakteru nadszedł jednak w 637 roku, kiedy to Ziemię Świętą najechały zwycięskie wojska arabskie pod wodzą kalifa Omara. Po wielomiesięcznym, wyniszczającym oblężeniu Jerozolimy, stary i zmęczony patriarcha zdawał sobie sprawę, że miasto nie przetrwa. Zamiast rzucić wiernych na pewną rzeź, wyszedł osobiście na spotkanie z potężnym kalifem. Dzięki swojej niezwykłej dyplomacji, mądrości i pokojowemu nastawieniu, zdołał wynegocjować pakt gwarantujący chrześcijanom bezpieczeństwo fizyczne, swobodę kultu oraz ochronę najważniejszych świątyń. Zmarł zaledwie kilka miesięcy później, 11 marca 638 roku, jako człowiek, który ocalił swój lud przed zagładą.

