Święty Franciszek z Paoli: Pokorny cudotwórca i opiekun ludzi morza
-
Wspomnienie: 2 kwietnia
-
Patron: Żeglarzy, marynarzy, oficerów marynarki, podróżujących drogą morską, Kalabrii oraz kobiet dążących do poczęcia potomstwa. Wzywany jako obrońca przed pożarami i zarazą.
- Atrybuty: Tarcza (lub słońce) z napisem "Charitas" (Miłość), czarny habit z dużym kapturem, laska (kij), czaszka.
- Kanonizacja: 1 maja 1519 roku przez papieża Leona X.
Pustelnik, który pokonał morskie fale
Życiorys świętego Franciszka rozpoczyna się w 1416 roku w małej miejscowości Paola we Włoszech. Jego rodzice przez wiele lat nie mogli doczekać się potomstwa. Zdesperowani, zaczęli gorąco modlić się o wstawiennictwo do swojego imiennika, św. Franciszka z Asyżu. Kiedy w końcu na świat przyszedł ich wyczekiwany syn, z wdzięczności nadali mu imię Franciszek. Już od najmłodszych lat chłopiec wykazywał niezwykłe pociągnięcie do spraw duchowych. Jako nastolatek, po odbyciu pielgrzymki z rodzicami do Asyżu i Rzymu, poczuł wezwanie do radykalnego życia. Mając zaledwie piętnaście lat, ukrył się w jaskini niedaleko rodzinnej miejscowości, gdzie rozpoczął życie pełne modlitwy, postu i wyrzeczeń.
Z czasem ten młody święty z Kalabrii zaczął przyciągać innych mężczyzn, którzy pragnęli naśladować jego surowy, ale piękny duchowo styl życia. W ten sposób wokół jego pustelni zaczęła tworzyć się wspólnota. Tak narodził się nowy zakon, który Franciszek celowo nazwał z wielkiej pokory – zakon minimitów, czyli "Najmniejszych". Reguła tego zgromadzenia była wyjątkowo surowa; bracia nie tylko składali śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, ale także ślubowali nieustanny post, całkowicie rezygnując z jedzenia mięsa, nabiału i jaj, co w tamtych czasach było ogromnym wyzwaniem.
Św. Franciszek z Paoli szybko zyskał sławę nie tylko ze względu na swoją ascezę, ale przede wszystkim z powodu niesamowitych darów. Miał dar proroctwa, czytania w ludzkich duszach i uzdrawiania chorych. Jednak najbardziej znane wydarzenie z jego życia miało miejsce nad brzegiem Cieśniny Mesyńskiej. Kiedy Franciszek wraz z kilkoma towarzyszami chciał przeprawić się na Sycylię, pewien chciwy przewoźnik odmówił im zabrania na pokład, ponieważ nie mieli czym zapłacić. Święty nie zraził się tym. Położył swój zakonny płaszcz na falach, jeden jego koniec przywiązał do swojego kija, tworząc w ten sposób prowizoryczny żagiel, i wraz z braćmi bezpiecznie przepłynął na drugi brzeg. To właśnie dzięki temu zdumiewającemu cudowi został później ogłoszony jako główny patron żeglarzy oraz wszystkich ludzi pracujących na morzu.
Jego sława jako uzdrowiciela i mądrego doradcy dotarła aż na francuski dwór królewski. Umierający król Francji, Ludwik XI, błagał papieża, aby ten nakazał Franciszkowi przybycie do Francji w nadziei na cudowne uleczenie. Święty, posłuszny papieżowi, udał się w długą podróż. Choć nie przywrócił zdrowia fizycznego królowi, dokonał czegoś ważniejszego – przygotował jego duszę na spokojną śmierć i pomógł mu pogodzić się z Bogiem. Franciszek pozostał we Francji przez resztę swojego życia, stając się doradcą kolejnych monarchów. Zmarł w sędziwym wieku 91 lat, 2 kwietnia 1507 roku, pozostawiając po sobie niezwykłe dziedzictwo miłości i pokory.

