Święta Róża z Viterbo: Życie, Cuda i Dziedzictwo
-
Wspomnienie: 6 marzec (oraz 4 września – rocznica przeniesienia relikwii).
-
Patronka: Miasta Viterbo, młodzieży żeńskiej Akcji Katolickiej, tercjarek franciszkańskich oraz osób wygnanych.
- Atrybuty: Róże, korona z róż, habit tercjarski, krucyfiks, dyscyplina.
- Kanonizacja: 1458 r. przez papieża Kaliksta III
Życiorys świętej Róży
Włoskie miasteczko Viterbo w XIII wieku było miejscem niespokojnym, targanym konfliktami politycznymi i religijnymi. To właśnie tam, w 1233 roku, w prostej rolniczej rodzinie narodziła się dziewczynka, która wkrótce miała odmienić serca wielu ludzi. Jej imię nie było przypadkowe – lokalne podania głoszą, że dziecko było tak piękne, iż od razu zaczęto nazywać je Różą. Zanim jednak rozkwitła w pełni, święta Róża z Viterbo musiała przejść drogę pełną cierpienia, głębokiej modlitwy i bezkompromisowego oddania Bogu.
Już jako mała dziewczynka wykazywała ogromną dojrzałość duchową. Fascynowała ją postać św. Franciszka z Asyżu, co skłoniło ją do wstąpienia do III Zakonu Franciszkańskiego w wieku zaledwie kilkunastu lat. Przełomowym momentem, który na zawsze odmienił życiorys świętej Róży, był rok 1250. Młoda tercjarka ciężko zachorowała i otarła się o śmierć. Leżąc w gorączce, doświadczyła mistycznej wizji i została cudownie uzdrowiona. Od tego momentu postanowiła nie zatrzymywać łaski tylko dla siebie, lecz całkowicie oddać się głoszeniu Ewangelii i nawoływaniu do pokuty.
Róża wędrowała ulicami rodzinnego miasta z krzyżem w dłoni, prosto i z pasją opowiadając o Bożej miłości. Jej charyzma przyciągała tłumy, ale też złościła miejscowych przeciwników Kościoła. Działania dziewczyny stały się tak głośne, że ostatecznie wygnano ją z miasta. Na banicji w miejscowości Soriano przepowiedziała rychłą śmierć cesarza Fryderyka II, co rzeczywiście wkrótce nastąpiło, pozwalając jej na bezpieczny powrót do domu. Mimo trudów, nieustannie wymadlała cuda, a wiele osób dzięki jej słowom wracało do wiary.
Zmarła bardzo wcześnie, 6 marca 1252 roku, nie dożywając nawet 20 lat. Chociaż klaryski początkowo nie chciały przyjąć jej do swojego klasztoru ze względu na stan zdrowia, to kilka lat po śmierci, z nakazu samego papieża, jej ciało uroczyście przeniesiono do ich świątyni. Dzisiaj, każdy kto odwiedza Włochy, może na własne oczy zobaczyć zachowane w nienaruszonym stanie relikwie w Viterbo. Kościół katolicki wyznaczył jej wspomnienie 6 marca, aby każdego roku przypominać wiernym, jak wielka siła może drzemać w kruchym, z pozoru słabym człowieku, jeśli tylko bezgranicznie zaufa on Bogu.

