Święty Ryszard Pampuri
-
Wspomnienie: 18 kwietnia
-
Patron: Lekarzy, pielęgniarek oraz chorych
- Atrybuty: Habit zakonny bonifratrów, stetoskop, torba lekarska, księga
- Kanonizacja: 1 listopada 1989 roku przez papieża Jana Pawła II
Lekarz, który oddał serce potrzebującym
Włoski zakonnik i wybitnie oddany medyk, święty Ryszard Pampuri, to postać o wielkim sercu i niespotykanej empatii, obok której nie sposób przejść obojętnie. Urodził się 2 sierpnia 1897 roku w małej miejscowości Trivolzio koło Pawii we Włoszech, jako Erminio Filippo Pampuri. Niestety, już we wczesnym dzieciństwie stracił rodziców i wychowywał się u swoich krewnych w rodzinie wiejskiego lekarza. To właśnie tam najprawdopodobniej narodziła się w nim miłość do medycyny oraz pragnienie ulżenia innym w cierpieniu. Od najmłodszych lat wyróżniał się głęboką wiarą i bezinteresowną chęcią niesienia pomocy.
Gdy dorósł, rozpoczął wymarzone studia medyczne na Uniwersytecie w Pawii. Zostały one jednak brutalnie przerwane przez wybuch I wojny światowej. Powołany do armii jako sanitariusz, młody chłopak zetknął się z ogromem ludzkiego bólu, tragedii i śmierci na polu bitwy. Te trudne doświadczenia jeszcze mocniej ukształtowały jego charakter. Po zakończeniu działań zbrojnych wrócił na uczelnię, a po uzyskaniu dyplomu rozpoczął pracę jako lekarz w niewielkiej gminie Morimondo. Bardzo szybko zyskał bezgraniczne zaufanie lokalnej społeczności. Święty Ryszard leczył najuboższych za darmo, niejednokrotnie z własnej kieszeni kupując im niezbędne do przeżycia leki, żywność oraz ubrania.
Mimo wielu sukcesów zawodowych i miłości pacjentów, czuł wewnętrzne wezwanie, by całkowicie ofiarować swoje życie Bogu. Szukał drogi, w której mógłby połączyć wiarę z medycyną. W wieku trzydziestu lat podjął decyzję o wstąpieniu do zakonu, który na co dzień zajmował się opieką nad chorymi. Byli to bonifratrzy. W zakonie przyjął imię Ryszard i oddał się nowym obowiązkom, pracując w szpitalu w Mediolanie. Pacjenci niezwykle żałowali jego odejścia ze świeckiej przychodni, powszechnie określając go mianem "świętego doktora". W klasztorze młody zakonnik kontynuował swoją pracę z jeszcze większym poświęceniem, łącząc fachową wiedzę medyczną z potężną dawką modlitwy i wsparcia duchowego dla cierpiących.
Jego wspomnienie 18 kwietnia to doskonały moment, aby przypomnieć sobie, jak wiele dobra może wnieść jeden człowiek w życie drugiego. Heroiczne oddanie pacjentom oraz zaniedbywanie własnego odpoczynku mocno odbiły się na jego zdrowiu. Wkrótce zaraził się gruźlicą, z którą jego osłabiony organizm nie potrafił sobie poradzić. Zmarł 1 maja 1930 roku, mając zaledwie 33 lata. Do dzisiaj jest czczony jako wspaniały patron lekarzy, stanowiący nieskazitelny wzór dla wszystkich pracowników służby zdrowia i przypominający o tym, że medycyna to piękna misja.

