baner z cytatem o modlitwie
Pobierz w PDF

Święty Onufry Wielki – Tajemniczy Królewicz i Legendarny Pustelnik

Święty Onufry Wielki jako sędziwy starzec z bardzo długą siwą brodą, klęczący przed wejściem do jaskini na pustyni, z dwoma lwami u stóp.
  • Wspomnienie: 12 czerwca

  • Patron: Mnichów, pielgrzymów, dorożkarzy, tkaczy, osób poszukujących współmałżonka oraz par pragnących doczekać się potomstwa. Jest także potężnym orędownikiem chroniącym przed nagłą i niespodziewaną śmiercią.

  • Atrybuty: Anioł z hostią i kielichem, czaszka, kruk z chlebem w dziobie, dwa lwy kopiące dół grzebalny, odłożona na bok korona i berło, duży stojący krzyż, jaskinia u boku źródła wodnego oraz niezwykle długie włosy i broda osłaniające ciało.

  • Kanonizacja: Kult starożytny potwierdzony tradycją Kościoła wczesnochrześcijańskiego.

Niezwykła historia samotności i cudów: Jak syn potężnego władcy odnalazł Boga w sercu Egiptu

Święty Onufry Wielki przyszedł na świat około 320 roku jako syn potężnego perskiego władcy. Choć od najmłodszych lat otaczały go niewyobrażalne pałacowe luksusy, bogactwo oraz perspektywa objęcia tronu, jego serce tęskniło za zupełnie inną drogą. Jeszcze jako dziecko trafił na wychowanie do egipskiego klasztoru w Hermopolis, gdzie pod okiem pobożnych mnichów zgłębiał tajniki wiary. To właśnie tam, słuchając opowieści o proroku Eliaszu oraz Janie Chrzcicielu, poczuł wewnętrzne, nieodparte wezwanie do radykalnego pójścia za Chrystusem.

Gnanym pragnieniem mistycznego zjednoczenia ze Stwórcą, młody królewicz podjął decyzję, która zszokowała jego rodzinę – porzucił wszelkie wygody i wyruszył w nieznane. Starożytne przekazy głoszą, że na spaloną słońcem Pustynię Tebaidzką w Egipcie zaprowadził go anioł pod postacią świetlistego promienia. Tam młody asceta spotkał doświadczonego eremitę, który przez kilka tygodni przygotowywał go do najtrudniejszego wyzwania, jakim miało być całkowicie samotne życie pustelnicze. Gdy mistrz uznał, że uczeń jest gotowy na duchową walkę, wskazał mu ostateczne miejsce odosobnienia. Była to skromna, surowa jaskinia na pustyni, obok której rosło jedno drzewo daktylowe i biło małe źródło krystalicznie czystej wody. W tym odciętym od świata miejscu przyszły święty spędził zdumiewające sześćdziesiąt lat.

Codzienność na pustkowiu wystawiała jego wiarę i ciało na nadludzkie próby. Onufry musiał zmagać się z ekstremalną pogodą – za dnia palił go afrykański żar, nocą paraliżował przenikliwy chłód, a jego jedynym pokarmem były dzikie rośliny oraz owoce palmy. Kiedy po latach jego ubranie obróciło się w proch, Opatrzność Boża okryła go w cudowny sposób: jego własne włosy oraz broda urosły do tak gigantycznych rozmiarów, że sięgały aż do stóp, służąc mu za jedyne odzienie. Tradycja chrześcijańska mówi, że Bóg nigdy nie pozostawił swojego wiernego sługi w samotności. Każdego dnia anielski wysłannik przynosił mu chleb i wodę dla podtrzymania sił, a w każdą niedzielę ten sam anioł zstępował z nieba, by udzielić mu Komunii Świętej. Przez te wszystkie dziesięciolecia pustelnik nie widział ani jednej ludzkiej twarzy, aż do momentu, gdy u schyłku życia odnalazł go inny mnich – św. Pafnucy.

Pafnucy, wędrując po bezdrożach w poszukiwaniu świętych mężów, początkowo przeraził się na widok tak niesamowitej, zarośniętej istoty. Szybko jednak przekonał się, że ma przed sobą człowieka przepełnionego niezwykłą mądrością i miłością. Sędziwy eremita przyjął gościa w swojej pieczarze, dzieląc się z nim historią swoich duchowych zmagań. Następnego dnia, dokładnie 12 czerwca, Onufry pomodlił się po raz ostatni i spokojnie oddał ducha Bogu na rękach Pafnucego. Wtedy przed ocalałym towarzyszem stanęło ogromne wyzwanie – chciał godnie pochować zmarłego, lecz kamienista, twarda ziemia uniemożliwiała wykopanie grobu, a on sam nie miał przy sobie żadnych narzędzi. W tym momencie wydarzył się kolejny spektakularny cud. Z głębi pustyni wyłoniły się dwa potężne, dzikie lwy. Zwierzęta z niebywałą łagodnością zaczęły rozgarniać piach swoimi wielkimi łapami, tworząc idealną mogiłę. Po złożeniu ciała lwy skłoniły głowy i odeszły w stronę horyzontu.

Opowieści o tym niezwykłym ascecie błyskawicznie obiegły cały chrześcijański świat, stając się fundamentem dla rozwoju monastycyzmu. Dzisiaj, analizując liczne wizerunki sakralne, na których ten wielki ojciec pustyni jest uwieczniany, bez trudu rozpoznamy charakterystyczne atrybuty świętego Onufrego. Na ikonach i obrazach zawsze malowany jest jako sędziwy starzec spowity kaskadą siwych włosów, obok którego leżą porzucone symbole władzy – berło i korona – oznaczające wzgardzenie marnościami tego świata. Towarzyszą mu także lwy oraz kruk niosący chleb. Jego niezłomna postawa do dziś uczy nas, że najwspanialsze bogactwa nie kryją się w przedmiotach materialnych, ale w ciszy, pokorze i czystym sercu zwróconym ku Stwórcy.

Czy wiesz, że...

imię Onufry ma niezwykle zaskakujące i dwojakie pochodzenie etymologiczne? Jeśli spojrzymy na korzenie starogreckie (onophorbos), imię to składa się z członów oznaczających „osła” oraz „paść”, co dosłownie tłumaczy się jako „pasterz osłów” i nawizuje do skrajnej prostoty oraz pokory. Z kolei w tradycji koptyjskiej, z której bezpośrednio wywodził się święty, imię to oznacza „ten, który jest stale dobry” lub „zawsze szczęśliwy”. Co ciekawe, w dawnej Polsce istniało popularne, dziś już zapomniane przysłowie: „Na święty Onufry otwierajcie kufry!”. Przypominało ono gospodarzom o nadejściu prawdziwych, czerwcowych upałów – był to znak, że najwyższy czas wyciągnąć z kufrów lekką odzież letnią, a schować i przewietrzyć grube ubrania zimowe.

🙏

Działamy dzięki Tobie

To miejsce istnieje tylko dzięki ludziom dobrej woli, takim jak Ty. Dołącz do grona Darczyńców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *