Święty Gabriel Lalemant
-
Wspomnienie: 16 marzec
-
Patron: Kanady oraz misjonarzy pracujących w trudnych warunkach.
- Atrybuty: sutanna jezuicka, krzyż misyjny, palma męczeństwa.
- Kanonizacja: 29 czerwca 1930 roku (przez papieża Piusa XI).
Misja, poświęcenie i męczeństwo wśród Huronów
Święty Gabriel Lalemant urodził się 3 października 1610 roku w Paryżu, w bardzo szanowanej rodzinie prawniczej. Mimo że miał przed sobą perspektywę błyskotliwej kariery we Francji, młody Gabriel czuł w sercu zupełnie inne powołanie. W wieku 22 lat postanowił wstąpić do Towarzystwa Jezusowego, pragnąc służyć Bogu i ludziom.
Jego edukacja i formacja duchowa trwały wiele lat, a po przyjęciu święceń kapłańskich początkowo pracował jako nauczyciel w szkołach we Francji. Jednak to mu nie wystarczało. Jako wykształcony jezuita misjonarz, marzył o wyjeździe do Nowego Świata, by tam głosić Ewangelię. Jego marzenie spełniło się we wrześniu 1646 roku, kiedy to po wyczerpującej podróży dotarł do Quebecu. Życiorys świętego Gabriela to od tego momentu opowieść o heroicznej służbie w surowych warunkach wczesnej Kanady.
Gabriel wyruszył na terytorium Wendake (dzisiejsze Ontario), aby żyć i ewangelizować wśród Indian z plemienia Huronów. Został asystentem bardziej doświadczonego misjonarza, ojca Jana de Brébeuf. Warunki były ekstremalnie trudne – srogie zimy, bariera językowa, niebezpieczeństwo dzikich zwierząt, a przede wszystkim trwający krwawy konflikt między sprzymierzonymi z Francuzami Huronami a wrogimi plemionami Irokezów. Mimo wątłego zdrowia, Gabriel Lalemant wykazywał się niesamowitym hartem ducha i ogromną miłością do rdzennej ludności. Opiekował się chorymi, uczył, chrzcił i był dla Indian prawdziwym duchowym ojcem.
Niestety, 16 marca 1649 roku Irokezi przypuścili potężny i brutalny atak na wioski Huronów. Gabriel wraz z ojcem Janem zostali pojmani. Wiedzieli, jaki los ich czeka, ale odmówili ucieczki, decydując się do samego końca trwać przy swoich wiernych. Zostali poddani okrutnym i niewyobrażalnym torturom, które trwały wiele godzin. Cierpienie, jakiego doświadczyli, na zawsze zapisało ich w historii jako ci, których dziś znamy jako męczennicy kanadyjscy. Gabriel Lalemant zniósł męki z niesamowitą wręcz odwagą i spokojem, modląc się za swoich oprawców i zachęcając współtowarzyszy do wytrwałości w wierze. Zmarł z wycieńczenia 17 marca.
W Kościele katolickim wspomnienie 16 marca jest szczególną okazją, by pochylić się nad odwagą tego niezwykłego francuskiego zakonnika. Jego postawa jest świadectwem tego, że prawdziwa miłość i wiara potrafią przezwyciężyć największy strach, a nawet śmierć.

