Święta Maria Kleofasowa - Wierna Uczennica i Świadek Zmartwychwstania
-
Wspomnienie: 9 kwietnia
-
Patron: Kobiet niosących ciężar trudności rodzinnych, wdów, matek przeżywających stratę, osób wiernie towarzyszących chorym i umierającym.
- Atrybuty: Naczynie z wonnościami (olejkami), krzyż.
- Kanonizacja: Uznana za świętą przez tradycję wczesnochrześcijańską i aklamację ludu (tzw. kanonizacja przedkongregacyjna)
Życie w cieniu mistrza. Droga i misja Marii z rodu Kleofasa
Święta Maria Kleofasowa to jedna z tych ukrytych bohaterek, bez których trudno wyobrazić sobie codzienne funkcjonowanie rodzącej się wspólnoty. Odkrywając życiorys Marii Kleofasowej, poznajemy kobietę o ogromnym sercu i niezłomnej wierze. Tradycja chrześcijańska, opierając się na przekazach najwcześniejszych historyków, takich jak św. Hegezyp, identyfikuje ją jako żonę Kleofasa (Klopasa), który był rodzonym bratem świętego Józefa. Oznacza to, że Maria była bliską krewną Świętej Rodziny, a jej synowie dorastali w bezpośrednim otoczeniu Chrystusa. Dwóch z nich – Jakub Młodszy i Juda Tadeusz – dołączyło później do grona dwunastu apostołów.
Gdy Chrystus wyruszył w swoją wielką misję nauczania, nie podróżował sam. Kobiety w biblii nierzadko wydają się pozostawać w cieniu, jednak to właśnie one dbały o bytowe zaplecze wędrującej grupy. Jako wierne uczennice Jezusa, niewiasty te dbały o posiłki, organizowały noclegi i wspierały apostołów swoją modlitwą oraz codzienną, żmudną pracą. Maria, porzucając wygodę domowego ogniska, dołączyła do grona podążającego za Mistrzem, nie szukała poklasku ani zaszczytów; jej powołaniem stała się cicha służba pełna miłości.
Największa próba jej wiary nadeszła jednak w dramatycznych dniach męki. Kiedy Judasz zdradził, a większość apostołów ze strachu rozbiegła się i ukryła, Maria Kleofasowa nie uciekła. Razem z Maryją, Matką Jezusa, oraz Marią Magdaleną trwała u stóp krzyża na Golgocie. Towarzyszyła Zbawicielowi w Jego najgłębszym cierpieniu, patrząc na śmierć kogoś, kogo miłowała nie tylko jako Boga, ale i bliskiego członka rodziny. Jej heroiczna lojalność zaprowadziła ją także w niedzielny poranek do pustego grobu, by namaścić martwe ciało. Zamiast tego stała się jedną z pierwszych osób zwiastujących cud zmartwychwstania. Jej liturgiczne wspomnienie 9 kwietnia to piękny moment na refleksję nad tym, że prawdziwa świętość często objawia się w wytrwałości, lojalności i obecności u boku tych, którzy cierpią.

