Święta Lidwina z Schiedam – Mistyczka i Orędowniczka Cierpiących
-
Wspomnienie: 14 kwietnia
-
Patroka: przewlekle chorych, cierpiących, niepełnosprawnych, opiekunów medycznych, łyżwiarzy oraz holenderskiego miasta Schiedam.
- Atrybuty: gałązka różana, krzyż, korona z róż, łyżwy, łóżko chorego.
- Kanonizacja: 14 marca 1890 roku przez papieża Leona XIII
Niezwykłe życie i powołanie. Od tragicznego wypadku do świętości
Święta Lidwina z Schiedam to postać, której historia do dziś porusza i inspiruje serca wiernych na całym świecie. Urodziła się w Niedzielę Palmową w 1380 roku w małym holenderskim miasteczku. Imię, które otrzymała podczas chrztu, w dawnym języku oznaczało "płacząca z boleści". Jak miało się później okazać, imię to stało się wysoce prorocze, a cały życiorys świętej Lidwiny został naznaczony długotrwałym i ogromnym cierpieniem.
Jako młoda, piękna i pełna energii dziewczyna, Lidwina uwielbiała spędzać czas ze swoimi rówieśnikami na zewnątrz. Zimą 1395 roku, w wieku zaledwie piętnastu lat, wybrała się z przyjaciółkami na zamarznięty kanał, by pojeździć na popularnych w Holandii łyżwach. Niestety, radosna zabawa zakończyła się bardzo tragicznym wypadkiem. Dziewczyna z ogromnym impetem upadła na lód i złamała żebro. W tamtych czasach medycyna była bezradna – rana nigdy się nie zagoiła, wdała się gangrena, a powikłania doprowadziły stopniowo do całkowitego paraliżu ciała. Lidwina została przykuta do łóżka, w którym spędziła nieprzerwanie 38 lat swojego życia.
Początkowo młoda dziewczyna naturalnie buntowała się przeciwko swojemu trudnemu losowi. Ciężko było jej zaakceptować fakt, że najlepsze lata młodości, a potem resztę dni, spędzi unieruchomiona w czterech ścianach. Jednak dzięki głębokiej wierze i duchowemu wsparciu swojego spowiednika, po pewnym czasie zrozumiała, że jej cierpienie może mieć głęboki sens. Postanowiła całkowicie zaufać Bogu i ofiarowała swój fizyczny ból za grzechy innych ludzi oraz w intencji dusz cierpiących w czyśćcu. Z biegiem lat jej skromny pokój stał się celem licznych pielgrzymek. Ludzie z różnych zakątków ówczesnej Europy przybywali do małego Schiedam, prosząc leżącą kobietę o modlitwę, wstawiennictwo i duchowe rady. W ten właśnie sposób ugruntowała się jej pozycja i dziś jest znana jako główna patronka chorych i cierpiących.
Zjawiska nadprzyrodzone i cuda świętej Lidwiny były powszechnie znane jeszcze za jej życia. Według historycznych świadectw z tamtego okresu, przez wiele ostatnich lat jej jedynym pokarmem, który przyjmowała, była wyłącznie Komunia Święta. Mimo skrajnego wycieńczenia i widocznego rozkładu organizmu, kobieta nieustannie doświadczała niesamowitych wizji mistycznych, podczas których rozmawiała z Chrystusem, Maryją i aniołami. Świadkowie zeznawali, że z jej ran nie wydobywał się odór, lecz piękny, słodki zapach przypominający woń świeżych kwiatów, co tłumaczy, dlaczego w sztuce przedstawiana jest często z naręczem róż. Święta zmarła w opinii wielkiej świętości 14 kwietnia 1433 roku. Do dziś pozostaje ona jasną latarnią dla osób, które na co dzień zmagają się z bolesnymi diagnozami, pokazując, że w cierpieniu nigdy nie jest się całkowicie samotnym.

