Męczennicy z Pratulina – Świadkowie Wierności i Jedności
-
Wspomnienie: 23 stycznia
-
Patron: Diecezji siedleckiej, jedności chrześcijan, ludzi prześladowanych za przekonania religijne, ekumenizmu.
-
Atrybuty: Palma męczeństwa, krzyż procesyjny, tradycyjne sukmany podlaskie, różaniec.
-
Kanonizacja: Beatyfikowani 6 października 1996 roku w Rzymie przez papieża Jana Pawła II.
Obrońcy świątyni w Pratulinie – Krew za wierność Kościołowi
Zimowy poranek na Podlasiu w 1874 roku stał się scenerią jednego z najbardziej poruszających aktów wiary w historii Polski. W dobie zaborów, gdy carat za wszelką cenę dążył do likwidacji Kościoła unickiego (greckokatolickiego) i siłowego narzucenia prawosławia, prosta wieś Pratulin stała się twierdzą ducha. To tutaj Męczennicy Podlascy, zwykli rolnicy i ojcowie rodzin, stanęli naprzeciw uzbrojonego wojska carskiego, by bronić swojej świątyni i prawa do wyznawania wiary w jedności z Papieżem.
Główną postacią tego dramatu był Wincenty Lewoniuk, człowiek pobożny i szanowany we wspólnocie. Gdy carska kompania otoczyła kościół, żądając oddania kluczy duchownemu prawosławnemu, parafianie odmówili. Nie była to walka zbrojna – unici nie mieli karabinów ani szabel. Ich orężem była modlitwa, pieśni religijne i splecione dłonie. Stanęli ramię w ramię, tworząc żywy mur naprzeciw drzwi kościelnych.
Sytuacja eskalowała błyskawicznie. Dowódca rosyjski wydał rozkaz otwarcia ognia do bezbronnego tłumu. Wierni, słysząc groźby, nie uciekli. Zamiast tego, padli na kolana. Pierwszy od kuli zginął właśnie Wincenty Lewoniuk. Jego ofiara pociągnęła za sobą kolejnych. Łącznie życie oddało 13 mężczyzn w różnym wieku – od 19-letniego Michała Wawryszuka po 50-letniego Filipa Geryluka. Błogosławieni 23 stycznia przypominają nam, że wierność sumieniu ma cenę najwyższą.
Świadkowie tamtych wydarzeń wspominali, że umierający mężczyźni nie przeklinali oprawców, lecz żegnali się ze swoimi rodzinami i Bogiem. Ciała zamordowanych wrzucono do wspólnego dołu, który zrównano z ziemią, by zatrzeć pamięć o ich bohaterstwie. Jednak pamięć o Męczennikach Podlaskich przetrwała w sercach ludu, stając się fundamentem tożsamości religijnej regionu. Beatyfikacja, której dokonał Jan Paweł II, była ostatecznym triumfem ich ofiary – dowodem na to, że miłość do Kościoła jest potężniejsza niż przemoc imperiów.

