Święty Jan Grande – Hiszpański Samarytanin i Wielki Opiekun Cierpiących
-
Wspomnienie: 3 czerwca
-
Patron: Chorych, więźniów, ubogich, opuszczonych oraz diecezji Jerez de la Frontera w Hiszpanii.
- Atrybuty: czarny habit bonifratra, krucyfiks (krzyż), wizerunek Matki Bożej, bochenek chleba.
- Kanonizacja: 2 czerwca 1996 roku w Rzymie – ogłoszona przez papieża Jana Pawła II.
Życiorys Jana Grande: Od bogatego kupca do ubogiego sługi najbardziej potrzebujących
Święty Jan Grande przyszedł na świat 6 marca 1546 roku w andaluzyjskim miasteczku Carmona, niedaleko Sewilli. Wychowywał się w głęboko religijnej rodzinie rzemieślniczej, jednak jego dzieciństwo zostało naznaczone przedwczesną śmiercią ojca. Gdy chłopak dorósł, matka wysłała go do Sewilli, aby tam nauczył się rzemiosła i handlu tkaninami. Młody Jan szybko opanował zawód sukiennika i jako siedemnastolatek wrócił do rodzinnego domu, gdzie otworzył własny sklep z odzieżą. Choć interes szedł świetnie, a pieniędzy mu nie brakowało, w jego sercu rodziło się coraz większe rozczarowanie. Zamiast satysfakcji z zysków, czuł dojmującą pustkę i wewnętrzny kryzys wiary.
Przełomowy moment, który całkowicie odmienił życiorys Jana Grande, nastąpił w wieku dziewiętnastu lat. Postanowił on zostawić za sobą obiecującą karierę kupca i luksusowe życie. Rozdał cały swój majątek i udał się do leśnej pustelni w Marchena, gdzie przez cały rok pościł, modlił się i szukał odpowiedzi na pytanie, czego Bóg od niego oczekuje. To właśnie w głuszy narodziła się w nim niezwykła pokora – zrzucił eleganckie szaty, przywdział szorstką włosiennicę i zaczął nazywać samego siebie „Janem Grzesznikiem” (hiszp. Juan Pecador). Wkrótce odkrył swoje ostateczne powołanie, gdy przygarnął pod swój dach parę schorowanych staruszków i zaczął żebrać na ulicach, by zdobyć dla nich jedzenie. Zrozumiał, że jego drogą do nieba jest bezwarunkowa opieka nad ubogimi i odrzucenie wszelkich ziemskich wygód.
Szukając nowego miejsca do realizacji swojej misji, Jan przeniósł się do miasta Jerez de la Frontera. Tam jego działalność charytatywna nabrała niesamowitego rozpędu. Codziennie odwiedzał skazańców w miejskim więzieniu, przynosząc im posiłki, czyste ubrania i słowa pociechy. Równolegle opiekował się ludźmi, których ówczesne społeczeństwo wyrzuciło na margines – bezdomnymi, sierotami oraz osobami dotkniętymi nieuleczalnymi chorobami. Ze składek i jałmużny wyproszonej od bogatych mieszkańców zdołał założyć mały przytułek, który z czasem przekształcił się w nowoczesny jak na tamte czasy szpital pod wezwaniem Matki Bożej Gromnicznej. Wkrótce jego ścieżki skrzyżowały się z nowo powstałym zgromadzeniem, jakim był zakon bonifratrów (Zakon Szpitalny św. Jana Bożego). Jan, zafascynowany ich regułą, która idealnie odpowiadała jego własnej wizji pomocy medycznej i duchowej, oficjalnie do nich dołączył w 1574 roku, wprowadzając surowe przepisy bonifraterskie we własnej placówce.
Jako zakonnik zyskał tak wielkie uznanie za swoje talenty organizacyjne, że arcybiskup Sewilli powierzył mu zadanie przeprowadzenia radykalnej reformy wszystkich szpitali w regionie. Jan radził sobie z tym wyzwaniem doskonale, łącząc cechy twardego zarządcy z sercem pełnym miłosierdzia. Jednak najcięższa próba jego życia nadeszła w 1600 roku, gdy w Jerez wybuchła straszliwa, dziesiątkująca ludność epidemia dżumy. Podczas gdy większość bogatych mieszkańców uciekała z miasta w popłochu, Jan wraz ze swoimi braćmi zakonnymi pozostał na posterunku. Osobiste zaangażowanie w ratowanie zarażonych sprawiło, że sam stał się ofiarą czarnej śmierci. Przepełniony miłością, złożył Bogu swoje życie w ofierze za ocalenie miasta. Zmarł 3 czerwca 1600 roku, a epidemia wkrótce potem ustała. Dziś ten niezwykły andaluzyjski zakonnik jest czczony na całym świecie jako patron chorych i więźniów, będąc wiecznym wzorem miłosiernego Samarytanina.

