Święty Jan Chrzciciel – Ostatni Prorok Starego Przymierza
-
Wspomnienie: 24 czerwca
-
Patron: Pielgrzymów, podróżnych, kowali, krawców, kuśnierzy, abstynentów, zakonów (w tym Zakonu Maltańskiego) oraz wielu miast na całym świecie, w tym Wrocławia i Florencji.
- Atrybuty: skórzana odzież wielbłądzia, baranek u stóp lub na ramieniu, krzyż z trzciny, misa z odciętą głową, topór wbity w pień drzewa.
- Kanonizacja: Święty od zarania chrześcijaństwa – nie przechodził formalnego procesu kanonizacyjnego.
Narodzenie i misja proroka: Jak skromny pustelnik przygotował drogę dla Zbawiciela
Historia zbawienia zna wielu wielkich proroków, ale żaden z nich nie odegrał tak przełomowej roli jak Święty Jan Chrzciciel. Jego pojawienie się na świecie było zapowiadane przez wieki i stanowiło bezpośredni pomost między Starym a Nowym Testamentem. Cudowny charakter jego misji zaczął się na długo przed jego narodzinami. Rodzice Jana, kapłan Zachariasz i jego żona Elżbieta, byli już w podeszłym wieku i stracili nadzieję na potomstwo. Wtedy Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel, zapowiadając narodziny syna, który miał być napełniony Duchem Świętym już w łonie matki. Gdy chłopiec przyszedł na świat, przyniósł wielką radość nie tylko swojej rodzinie, ale całemu narodowi wybranemu, spragnionemu Bożego głosu.
Kiedy młody Jan dorósł, nie wybrał wygodnego życia kapłańskiego w świątyni. Zamiast tego udał się na Pustynię Judzką, gdzie w absolutnej samotności i ciszy przygotowywał się do swojej wielkiej misji. Analizując surowy życiorys świętego Jana, widzimy człowieka o niezwykłej dyscyplinie i bezkompromisowym charakterze. Pustelnik zrezygnował z jakichkolwiek wygód: za odzienie służyła mu szorstka skóra wielbłąda przewiązana skórzanym pasem, a jego codziennym pokarmem była szarańcza i dziki miód. Te ascetyczne elementy codzienności trwale zapisały się w historii sztuki sakralnej i do dziś stanowią główne atrybuty świętego.
Około trzydziestego roku życia Jan opuścił pustynię i stanął nad brzegiem rzeki Jordan. Jego płomienne kazania przyciągały tłumy ludzi ze wszystkich warstw społecznych – od prostych rybaków, przez żołnierzy, aż po uczonych w Piśmie. Prorok wzywał do szczerego żalu za grzechy i radykalnej zmiany życia. Znakiem wewnętrznego oczyszczenia i gotowości na przyjście Mesjasza stawało się symboliczne obmycie w wodzie. To właśnie tam, w nurtach rzeki, dokonał się najważniejszy moment w całej historii zbawienia – chrzest w Jordanie. Kiedy Jezus przyszedł do Jana, prorok natychmiast rozpoznał w Nim oczekiwanego Zbawiciela. Nad rzeką rozległ się głos Boga Ojca, a Duch Święty zstąpił na Chrystusa pod postacią gołębicy. Jan spełnił swoje zadanie, pokornie usuwając się w cień i mówiąc o Jezusie: „Trzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał”.
Odwaga w głoszeniu prawdy oraz bezkompromisowa postawa moralna sprowadziły jednak na proroka gniew ówczesnych władców. Święty Jan Chrzciciel publicznie i otwarcie krytykował tetrarchę Galilei, Heroda Antypasa, za jego skandaliczny i niemoralny związek z Herodiadą, która była żoną rodzonego brata władcy. Za te odważne słowa Jan został natychmiast aresztowany i wtrącony do lochów ponurej twierdzy Macheront. Herod bał się proroka i szanował go, dlatego przez długi czas nie chciał zrobić mu krzywdy, chętnie słuchając jego nauk mimo uwięzienia.
Tragiczny finał tej historii rozegrał się podczas hucznych urodzin Heroda. Córka Herodiady, Salome, zachwyciła władcę i jego gości swoim tańcem. Oczarowany król obiecał dać jej wszystko, o co poprosi – nawet połowę swojego królestwa. Dziewczyna, poduszczona przez mściwą matkę, zażądała na misie głowy uwięzionego proroka. Herod, bojąc się opinii gości i chcąc dotrzymać lekkomyślnej obietnicy, posłał kata do więzienia. Ta okrutna i męczeńska śmierć przez ścięcie mieczem ostatecznie przypieczętowała ziemską drogę Jana. Prorok do końca pozostał wierny prawdzie, stając się symbolem niezłomności i czystego sumienia, które nie ugina się przed żadną ludzką władzą.

