baner z cytatem o modlitwie
Pobierz w PDF

Święty Romuald – Od Zbuntowanego Rycerza do Wielkiego Pustelnika

Święty Romuald z długą, siwą brodą, odziany w charakterystyczny biały habit zakonny, siedzący w leśnej pustelni z otwartą księgą i czaszką.
  • Wspomnienie: 19 czerwca

  • Patron: Kamedułów, pustelników, rekinzów; jest wzywany w modlitwach o dar głębokiej modlitwy kontemplacyjnej, a także w chwilach silnych pokus i zwątpienia.

  • Atrybuty: biały habit, czaszka, otwarta księga, laska podróżna, drabina sięgająca nieba, po której wspinają się biali mnisi.

  • Kanonizacja: 1595 rok, Rzym – zatwierdzenie kultu i oficjalne wpisanie do Mszału Rzymskiego przez papieża Klemensa VIII.

Życiorys świętego Romualda: Założyciel kamedułów i droga do pustelni

Święty Romuald przyszedł na świat we włoskiej Rawennie, około 951 roku, w bardzo bogatej, wpływowej i arystokratycznej rodzinie Onesti. Jego wczesna młodość upływała na rozrywkach, polowaniach i hucznych biesiadach, całkowicie typowych dla ówczesnych, zamożnych rycerzy. Nic nie zapowiadało, że ten ceniący wygody młodzieniec stanie się w przyszłości jednym z największych ascetów w historii Kościoła.

Przełomowy moment nadszedł, gdy Romuald miał około dwudziestu lat. Jego ojciec, porywczy Sergiusz, wdał się w ostry spór o majątek z bliskim krewnym. Konflikt ten zakończył się krwawym pojedynkiem, którego naocznym świadkiem był młody Romuald. Widok ojca zabijającego członka własnej rodziny wstrząsnął nim do głębi. Zrozpaczony, przerażony i przepełniony poczuciem winy za grzech ojca, uciekł do opactwa benedyktynów Sant'Apollinare in Classe koło Rawenny, aby tam, w zadośćuczynieniu, odbyć czterdziestodniową pokutę. Te kilkadziesiąt dni spędzonych w surowej ciszy klasztornej całkowicie i bezpowrotnie odmieniło jego serce. Młodzieniec zdecydował się pozostać za murami i złożył śluby zakonne. Szybko jednak zorientował się, że życie tamtejszych mnichów było dla niego zbyt łagodne, wygodne i pełne kompromisów wobec ówczesnego świata.

Pragnąc całkowitego oddania Bogu w surowości i absolutnej ciszy, opuścił klasztor i dołączył do sędziwego pustelnika Maryna niedaleko Wenecji. Pod jego okiem przez lata uczył się najtrudniejszej ascezy. Przez kolejne dekady podróżował po całej Europie, odnawiając podupadłe klasztory, piętnując zepsucie duchowieństwa i zakładając nowe, odcięte od świata pustelnie. Jego głównym celem było połączenie życia wspólnotowego z surowym, całkowitym odosobnieniem poszczególnych mnichów. W ten sposób, krok po kroku, krystalizował się pomysł, by stworzyć zupełnie nowe zgromadzenie, które dziś znamy pod nazwą zakon kamedułów.

Najważniejsze dzieło jego życia powstało w 1012 roku. To właśnie wtedy przybył do dzikiej, górskiej doliny w Toskanii, nazwanej Camaldoli (od nazwiska darczyńcy ziemi, niejakiego Maldolo). Jako założyciel kamedułów, Romuald wprowadził tam zupełnie nową formę życia zakonnego, opartą wprawdzie na regule św. Benedykta, ale znacznie bardziej rygorystyczną. Mnisi mieszkali w osobnych, niewielkich domkach (eremach), zachowywali niemal całkowite milczenie, nosili proste odzienia, pościli i długie godziny spędzali na samotnej kontemplacji oraz modlitwie. Z biegiem czasu te surowe elementy weszły w skład bogatej symboliki, przez co biały strój, laska czy przypominająca o ulotności życia czaszka, to dziś najbardziej rozpoznawalne atrybuty świętego.

Święty Romuald zmarł 19 czerwca 1027 roku w klasztorze w Val di Castro w całkowitej samotności – dokładnie tak, jak tego pragnął i jak to wcześniej przepowiedział swoim uczniom. Pozostawił po sobie dziesiątki zreformowanych klasztorów i nowych eremów, a jego bezkompromisowa droga do Boga do dziś stanowi niesamowitą inspirację. Jego dziedzictwo, choć zrodzone w cieniu mrocznej rodzinnej tragedii, stało się potężnym światłem, które rozjaśniło duchowe mroki średniowiecznej Europy.

Czy wiesz, że...

decyzja o zmianie koloru zakonnego stroju u kamedułów wiąże się z niesamowitą, mistyczną wizją? Legenda głosi, że gdy św. Romuald odpoczywał w założonym przez siebie Camaldoli, ujrzał we śnie świetlistą drabinę sięgającą samych niebios (bardzo podobną do znanej z Biblii drabiny Jakuba). W tej wizji po szczeblach spinali się do nieba mnisi z jego zgromadzenia, ale co zaskakujące – byli oni ubrani w nieskazitelnie białe szaty, a nie w tradycyjne, czarne habity benedyktyńskie. Pod wpływem tego snu zadecydował, że jego bracia będą nosić białe odzienia, które stanowią znak czystości i które mnisi kameduli z dumą noszą po dzień dzisiejszy (także w słynnych polskich eremach na krakowskich Bielanach czy w Bieniszewie).

🙏

Działamy dzięki Tobie

To miejsce istnieje tylko dzięki ludziom dobrej woli, takim jak Ty. Dołącz do grona Darczyńców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *