Święty Wilhelm z Paryża - Opat i Reformator z Danii
-
Wspomnienie: 6 kwietnia
-
Patron: Królestwa Danii, orędownik osób niesprawiedliwie oskarżonych i porzuconych
- Atrybuty: strój opata (często benedyktyński lub kanoników regularnych), księga, krzyż, pastorał, dyscyplina pokutna
- Kanonizacja: 1224 r. przez papieża Honoriusza III
Życiorys świętego Wilhelma – Niezwykła droga z Paryża do Danii
Święty Wilhelm z Paryża to postać, której życie stanowi doskonały przykład determinacji, niezłomnej wiary oraz pokory w obliczu wielkich przeciwności losu. Urodził się on około 1122 roku w bogatej, szlacheckiej rodzinie w okolicach Paryża (najprawdopodobniej w Compiègne). Jego wychowaniem od najmłodszych lat zajmował się wuj Hugo, opat jednego z tamtejszych klasztorów. To właśnie on zaszczepił w młodym chłopcu głęboką wrażliwość duchową i zamiłowanie do nauki.
Szybko okazało się, że młody kapłan wyróżnia się na tle innych duchownych niespotykaną wręcz gorliwością. Jego surowe, pełne wyrzeczeń i bardzo przykładne życie nie zawsze podobało się współpracownikom, którzy nie potrafili sprostać tak rygorystycznym standardom moralnym. Wilhelm jednak dążył do doskonałości i na przestrzeni lat zyskał opinię człowieka o kryształowym charakterze. Dzięki interwencji papieża Eugeniusza III, dołączył do nowej wspólnoty kanoników regularnych przy klasztorze św. Wiktora, gdzie wkrótce mianowano go subprzeorem. To właśnie w tym miejscu zaczął kształtować się z niego wybitny reformator klasztorów.
Jego wielka sława bardzo szybko przekroczyła granice Francji i dotarła aż do mroźnej Skandynawii. Duński biskup Absalon z Roskilde, zmagający się z upadkiem moralności i dyscypliny w swojej diecezji, wysłał poselstwo z gorącą prośbą o pomoc. Wilhelm przyjął to trudne wyzwanie z ogromnym oddaniem. Wyruszając do Danii, wziął na swoje barki zadanie, z którym wielu przed nim sobie nie poradziło. Na kartach historii zapisał się tam również jako Wilhelm z Eskilsø – przydomek ten wziął się od nazwy wyspy i klasztoru św. Tomasza, w którym został mianowany opatem.
Początki na obcej ziemi były wręcz dramatyczne. Na nowego opata czekał tam surowy, nieprzyjazny klimat, skrajna bieda oraz otwarty bunt tamtejszych zakonników, którzy nie mieli zamiaru podporządkować się nowym, twardym zasadom narzucanym przez regułę św. Augustyna. Jednak to właśnie wtedy święty Wilhelm z Paryża wykazał się nadludzką cierpliwością i siłą woli. Każdego dnia bez słowa skargi znosił umartwienia: nosił pod habitem szorstką włosiennicę, w nocy spał na gołej ziemi i nieustannie pościł, oddając swoje fizyczne cierpienia Bogu. Jego żarliwość i osobisty przykład powoli, acz skutecznie, skruszyły serca najbardziej opornych braci, a upadający klasztor ostatecznie zaczął rozkwitać na nowo. Niestety, lata skrajnej ascezy i wyczerpujące warunki życia mocno odbiły się na jego zdrowiu. Zmarł z wycieńczenia w Niedzielę Wielkanocną, 6 kwietnia 1203 roku. Niespełna dwie dekady później miała miejsce oficjalna kanonizacja Wilhelma, która stała się papieskim potwierdzeniem jego licznych cudów i ogromnych zasług dla odnowy wiary.

