Święty Mamert – Pasterz w Czasach Kataklizmów i Pierwszy z Zimnych Ogrodników
-
Wspomnienie: 11 maja
-
Patron: Juhasów, straży pożarnej, mamek oraz rolników. Uważany za orędownika w chorobach piersi, w czasie gorączki, suszy, a także obrońcę przed nagłymi kataklizmami, nieurodzajem i pożarami.
- Atrybuty: pastorał, mitra biskupia, krzyż procesyjny, płonące budynki lub miasto, gałązka z liśćmi.
- Kanonizacja: Wczesne średniowiecze (jego kult rozwinął się oddolnie, przed wprowadzeniem formalnych papieskich procesów kanonizacyjnych).
Życiorys Świętego Mamerta: Biskup Vienne i inicjator wielkich modlitw ratunkowych
Święty Mamert urodził się w zamożnej, gallo-rzymskiej rodzinie z tradycjami, a jego rodzonym bratem był wybitny teolog i poeta, Klaudian Mamert. Kiedy około 462 roku Mamert objął wysoki urząd duchowy, nikt nie przypuszczał, jak dramatyczne wyzwania na niego czekają. Jako nowy biskup Vienne (historycznego miasta w południowo-wschodniej Francji), musiał bardzo szybko udowodnić swoją siłę charakteru i niezachwianą wiarę.
Krótko po jego konsekracji biskupiej, na miasto i sąsiednie ziemie spadła seria niewyobrażalnych nieszczęść. Kroniki wspominają o potężnych trzęsieniach ziemi, które równały domy z ziemią, oraz o gwałtownych pożarach, które potęgowały panikę. Co gorsza, brak stabilności w przyrodzie zapowiadał wielki nieurodzaj i widmo głodu, a z lasów wygłodniałe dzikie zwierzęta zaczęły atakować osady ludzkie. Zrozpaczeni mieszkańcy ogłosili, że to ostateczna kara za ich grzechy. W obliczu tego pasma kataklizmów biskup nie załamał rąk. Jako charyzmatyczny przywódca postanowił zjednoczyć swój lud wokół wspólnego działania i głębokiej modlitwy. Zdecydował o wprowadzeniu specjalnych, błagalnych obrzędów, tworząc tym samym dni krzyżowe (znane również jako litanie mniejsze). Zarządził, aby przez trzy kolejne dni, tuż przed ważną uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego, wszyscy wierni pościli i brali udział w długich procesjach, prosząc o oddalenie klęsk i błogosławieństwo dla upraw.
Jego inicjatywa okazała się strzałem w dziesiątkę. Modlitwy podniosły mieszkańców na duchu i odbudowały poczucie wspólnoty, a nieszczęścia, według ówczesnych przekazów, w końcu ustały. Zwyczaj błagalnych procesji wzdłuż pól zyskał tak ogromną popularność, że wkrótce rozlał się na całą Galię, by w VIII wieku zostać oficjalnie włączonym do rytu całego Kościoła rzymskokatolickiego. W Polsce ta wiejska tradycja gromadzenia się przy polnych krzyżach i kapliczkach przetrwała przez wiele stuleci.
Jednak współcześnie, zwłaszcza w krajach Europy Środkowej, postać biskupa z Galii kojarzy się z jeszcze jednym, bardzo powszechnym zjawiskiem. Mianowicie, to właśnie od 11 maja rozpoczynają się tak zwani zimni ogrodnicy. Mamert jest pierwszym z tej charakterystycznej trójki świętych patronów, z którymi tradycja ludowa wiąże specyficzne załamanie pogody. Dawni gospodarze bardzo starannie obserwowali przyrodę i zauważyli, że w połowie maja nadchodzą ostatnie, bardzo ostre, wiosenne przymrozki, które potrafią całkowicie zniszczyć przedwczesne zasiewy. Wspomnienie Mamerta stało się zatem dzwonkiem alarmowym ostrzegającym przed zbyt wczesnym wystawianiem wrażliwych sadzonek na zewnątrz.
Jeśli weźmiemy pod uwagę atrybuty świętego, zauważymy, że idealnie obrazują one najważniejsze aspekty jego wyjątkowej działalności duszpasterskiej. W sztuce sakralnej przedstawiany jest w bogatym stroju biskupa, trzymając w rękach krzyż procesyjny na znak zainicjowanych przez siebie nabożeństw przebłagalnych. Niekiedy towarzyszą mu zgliszcza lub płonące w tle budynki, przypominające potomnym o apokaliptycznych pożarach, przed którymi z powodzeniem ratował swoją winnicę. Święty Mamert zmarł około 477 roku, ale pamięć o jego odwadze i zaradności żyje w kulturze do dzisiaj.

