Święty Izydor z Sewilli – Patron Internetu
-
Wspomnienie: 4 kwietnia
-
Patron: internetu, internautów, informatyków, programistów, studentów
- Atrybuty: pióro, księga, infuła, pastorał, ule pszczół, kłosy
- Kanonizacja: 1598 r. (przez papieża Klemensa VIII), a w 1722 r. ogłoszony Doktorem Kościoła
Życie i dziedzictwo wybitnego biskupa. Jak uczony z VI wieku połączył świat?
Święty Izydor z Sewilli pochodził z niezwykle religijnej i wpływowej hiszpańskiej rodziny. Co ciekawe, dwoje jego braci i siostra również zostali wyniesieni na ołtarze, co pokazuje, w jak wyjątkowym środowisku dorastał.
Jego dzieciństwo nie zapowiadało jednak wielkiego sukcesu. Według dawnych opowieści, Izydor początkowo miał ogromne problemy z nauką, przez co często unikał szkoły. Pewnego dnia, ukrywając się przed lekcjami, zauważył krople wody drążące twardą skałę. Zrozumiał wtedy, że systematyczność i upór potrafią pokonać nawet największe trudności. Od tego momentu jego podejście całkowicie się zmieniło. Młody Izydor zaczął chłonąć wiedzę niczym gąbka, a z czasem stał się jednym z najbardziej wykształconych ludzi swoich czasów. Gdy zmarł jego brat, biskup Leander, Izydor zajął jego miejsce i jako biskup Sewilli rozpoczął tytaniczną pracę nad edukacją całego narodu.
Czytając życiorys świętego, szybko zdamy sobie sprawę, dlaczego jego postać jest tak ważna w dzisiejszym, cyfrowym świecie. Biskup z Sewilli postanowił bowiem zebrać całą dostępną wówczas ludzką wiedzę w jednym, gigantycznym dziele. Stworzył dwudziestotomową encyklopedię o nazwie „Etymologie” (Etymologiae). Zawarł w niej informacje z dziedziny medycyny, matematyki, historii, teologii, a nawet rolnictwa i budownictwa. Jego encyklopedia posiadała coś na kształt dzisiejszych tagów i linków – była niesamowicie uporządkowaną bazą danych, która pozwalała ówczesnym ludziom szybko odnaleźć potrzebne informacje. To właśnie ta chęć skatalogowania wiedzy i udostępnienia jej wszystkim sprawiła, że w 1997 roku papież Jan Paweł II uznał go za idealny wybór na opiekuna sieci. Z tego powodu patron internetu to tytuł, który przylgnął do niego na dobre.
Każdego roku 4 kwietnia miliony ludzi na całym świecie, zwłaszcza ci związani z branżą technologiczną, mają okazję przypomnieć sobie o jego niezwykłym wkładzie w rozwój nauki. Kiedy dzisiejsi programiści i inżynierowie mierzą się z błędami w kodzie, zmagają się z serwerami czy tworzą nowe bazy danych, z pewnością docenią jego ogromny wysiłek z czasów, gdy wszystko trzeba było zapisywać ręcznie gęsim piórem. Dlatego patron informatyków to postać, która przypomina nam, że technologia od zawsze służyła jednemu celowi: łączeniu ludzi poprzez wiedzę i komunikację.

