Święty Wilhelm z Roskilde: Odważny Biskup i Misjonarz Danii
-
Wspomnienie: 2 września
-
Patron: Roskilde, Danii, trudnych pojednań, obrońców zasad moralnych oraz sprawiedliwych doradców.
- Atrybuty: Pastorat biskupia, mitra, model katedry w Roskilde, księga Ewangelii, zgięty lub złamany miecz u stóp
- Kanonizacja: Pre-kongregacyjna (tradycyjny kult powszechnie uznany i zapisany w duńskim martyrologium).
Odwaga większa niż miecz królewski: Historia niezwykłego pasterza Danii
Misjonarz z Wysp: Jak angielski kapelan trafił na pogańską Północ
Aby w pełni pojąć, kim był święty Wilhelm z Roskilde, musimy cofnąć się do pierwszej połowy XI wieku – epoki, w której Północ Europy dopiero wkraczała w krąg chrześcijańskiej cywilizacji. Wilhelm prawdopodobnie pochodził z Anglii, gdzie odebrał staranne wykształcenie duchowne i zasłynął głęboką pobożnością oraz mądrością. Jego wybitne przymioty sprawiły, że został mianowany nadwornym kapelanem króla Kanuta Wielkiego, władcy łączącego pod swoim berłem korony Anglii, Danii i Norwegii.
Kiedy monarcha wyruszał w podróże do swoich skandynawskich ziem, Wilhelm towarzyszył mu na każdym kroku. Na miejscu zastał krajobraz pełen duchowego zaniedbania: powierzchowną chrystianizację, żywe tradycje pogańskie oraz ogromny brak wykształconego kleru. Poruszony losem tamtejszych ludzi, angielski kapelan podjął heroiczną decyzję o porzuceniu bezpiecznego życia na dworze i poświęceniu się pracy misyjnej. Z rekomendacji samego Kanuta Wielkiego objął on stolicę biskupią w Roskilde – kluczowym ośrodku politycznym i religijnym nowo powstającego królestwa.
Biskupie wyzwania i starcie dwóch potęg: Wilhelm kontra król Swen
Po śmierci Kanuta Wielkiego władzę w Danii objął jego siostrzeniec, król Swen Estridson. Choć monarcha ten formalnie sprzyjał Kościołowi i fundował nowe świątynie, posiadał impulsywny, wybuchowy charakter i w sytuacjach kryzysowych potrafił powrócić do surowych, brutalnych zwyczajów swych przodków. To właśnie w relacji z tym władcą święty Wilhelm, biskup Roskilde, wykazał się nieprawdopodobnym męstwem, które przeszło do historii całej Europy.
Do przełomowego wydarzenia doszło w czasie uroczystej uczty na dworze królewskim. Kilku magnatów wywołało wzburzenie monarchy swoimi swawolnymi wypowiedziami. Zamiast poddać ich sprawiedliwemu sądowi, ogarnięty szałem król Swen rozkazał swoim siepaczom zgładzić podejrzanych natychmiast – a ci wykonali wyrok w murach pobliskiego kościoła. Następnego dnia, jak gdyby nic się nie stało, monarcha w otoczeniu uzbrojonej straży przybył do katedry na sprawowanie liturgii.
Gdy orszak królewski zbliżał się do progu, przed drzwiami świątyni stanął biskup Wilhelm. Nieuzbrojony hierarcha zagrodził drogę władcy własnym ciałem i podniesionym pastorałem. Oświadczył głośno i bez przeszkód, że ten, kto przelewa krew w miejscu poświęconym Bogu, staje się publicznym grzesznikiem i nie ma prawa przekroczyć progu domu Bożego ani przystępować do sakramentów bez uprzedniego odbycia publicznej pokuty. Oburzeni strażnicy królewscy natychmiast wyciągnęli miecze, gotowi rozsiekać biskupa. Wówczas Wilhelm odchylił głowę i zaoferował swój kark pod cios, gotów ponieść męczeństwo w obronie prawa Bożego.
Od przebaczenia do wiecznej przyjaźni: Nawrócenie monarchy i spuścizna świętego
Niezłomna postawa biskupia wstrząsnęła monarszym sercem. Widząc bezgraniczną odwagę i moralną wyższość pasterza, król Swen zrozumiał swój grzech. Odrzucił miecz, zrzucił królewski płaszcz i upadł przed biskupem na kolana, ze łzami błagając o przebaczenie oraz nałożenie pokuty. Władca ukorzył się przed Bogiem, odbył nakazane zadośćuczynienie i od tamtego dnia stał się nie tylko najgorliwszym obrońcą Kościoła, ale i najbliższym przyjacielem oraz doradcą hierarchy.
Przez kolejne lata biskup i król współdziałali ramię w ramię, budując nowe kościoły, zakładając szkoły i umacniając struktury państwowe oraz kościelne w całej Danii. Niezwykła historia świętego Wilhelma z Roskilde znalazła swoje przejmujące zwieńczenie pod koniec ich życia. Kiedy w 1076 roku król Swen zmarł daleko od stolicy, jego orszak pogrzebowy zdążał do katedry w Roskilde. Starzejący się biskup wyszedł daleko poza miasto, by powitać ciało swego monarszego przyjaciela. Gdy ujrzał trumnę z ciałem króla, zalał się łzami, wzniósł modlitwę do Boga, osunął się na ziemię i zmarł w tej samej chwili.
Obydwaj zostali pochowani obok siebie w murach katedry w Roskilde. Gdy zastanawiamy się dzisiaj, czego patronem jest święty Wilhelm z Roskilde, odnajdujemy w nim orędownika we wszystkich sytuacjach wymagających bezkompromisowej odwagi cywilnej, prawdy oraz mądrego budowania mostów pojednania.

