Droga krzyżowa dla osób z depresją
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Modlitwa Wstępna
Panie Jezu, staję przed Tobą z moim najcięższym, niewidzialnym dla świata krzyżem – z wewnętrzną ciemnością, brakiem sił, przytłaczającym smutkiem, który dławi moją duszę. Czasem czuję, że nie mam już siły iść dalej. Pozwól mi przejść tę drogę z Tobą. Niech Twoja krzyżowa męka nada sens mojemu niezrozumiałemu cierpieniu.
Stacja I:
Pan Jezus na śmierć skazany
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Zostałeś skazany na śmierć, choć byłeś niewinny. Ja w swojej chorobie często czuję się skazany przez samego siebie – przez poczucie beznadziei, odrzucenia i winy, których nie potrafię logicznie wytłumaczyć. Ciemność próbuje wydać wyrok na moje życie, wmawiając mi, że nic dobrego mnie już nie spotka. Jezu, w mojej wewnętrznej izolacji i poczuciu winy, bądź ze mną.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja II:
Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Twój krzyż był z ciężkiego drewna. Mój krzyż jest z lęku i rozpaczy. Ludzie często nie widzą mojego ciężaru – próbuję się uśmiechać, choć wewnątrz wszystko we mnie obumiera. Depresja to krzyż, który systematycznie przygniata moją duszę. Jezu, pomóż mi przetrwać ten stan i nie tracić nadziei na to, że Ty stoisz obok i niesiesz ten ciężar razem ze mną.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu..
Stacja III:
Pierwszy upadek Pana Jezusa
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Upadłeś, bo zabrakło Ci sił fizycznych. Ja upadam pod ciężarem zniechęcenia i chronicznego braku energii. Czasem najprostsze czynności – wstanie z łóżka, rozmowa, zrobienie herbaty – wydają się wyzwaniem ponad siły. Panie, podnieś mnie z mojego upadku, abym małymi, maleńkimi krokami potrafił iść naprzód w tym dzisiejszym dniu.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja IV:
Pan Jezus spotyka swą Matkę
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
W Twoim ogromnym bólu spotykasz pełne miłości spojrzenie Matki. Gdy zmagam się z depresją, często odtrącam tych, którzy mnie kochają, chowam się przed nimi, bo czuję się niezrozumiany i ciężarem. Maryjo, wyproś mi łaskę, abym w najciemniejszych chwilach potrafił dostrzec zatroskanie i miłość Boga oraz ludzi zgromadzonych wokół mnie.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja V:
Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Szymon musiał zostać przymuszony do pomocy. Kiedy ja tonę w mroku, często nie umiem prosić o ratunek. Wstydzę się wizyty u specjalisty, boję się terapii, leków, trudnej rozmowy. Przełam, Panie, moją obawę. Poślij mi dzisiejszych "Szymonów" – mądrych lekarzy, terapeutów i wspierających bliskich – i daj mi pokorę, bym pozwolił im sobie pomóc.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja VI:
Weronika ociera twarz Panu Jezusowi
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Drobny, pełen czułości gest Weroniki przyniósł Ci ulgę. Moja zmęczona dusza rozpaczliwie potrzebuje takich drobnych promieni światła – jednego dobrego słowa, chwili spokoju, zrozumienia w oczach drugiego człowieka. Daj mi, Jezu, odwagę, abym nie odrzucał dobra, które mnie spotyka, a kiedy poczuję się odrobinę silniejszy – potrafił być "Weroniką" dla kogoś innego.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja VII:
Drugi upadek Pana Jezusa
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Wydawało się, że po pomocy Szymona będzie już łatwiej, a jednak znów padasz na ziemię. W mojej chorobie też zdarzają się bolesne nawroty. Myślałem, że jest już lepiej, że najgorsze za mną, a nagle ciemność wraca ze zdwojoną siłą. Nie pozwól mi, Panie, zwątpić w sens leczenia i zaufania do Ciebie w chwilach kryzysu.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja VIII:
Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Ty, będąc w największej udręce, znalazłeś siłę, by pocieszać innych. Moje cierpienie zamyka mnie w sobie, sprawia, że skupiam się wyłącznie na własnym bólu. Delikatnie otwórz moje serce, Panie. Pokaż mi, że moje łzy i moje zmagania mają sens przed Twoim obliczem, gdy złączę je z Twoim krzyżem.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja IX:
Trzeci upadek Pana Jezusa
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Leżysz w prochu ziemi, całkowicie wyczerpany i samotny. To jest obraz najgłębszej fazy depresji – stanu, w którym umysł nie widzi żadnego sensu, w którym pragnie się tylko zniknąć. Jezu, któryś podniósł się z tego śmiertelnego upadku, wlej w moje serce iskrę woli życia w tych momentach, gdy sam nie mam już absolutnie żadnej siły.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja X:
Pan Jezus z szat obnażony
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Odarto Cię z wszystkiego, co posiadałeś. Moja choroba odziera mnie z radości życia, z pasji, z poczucia własnej wartości, z jakiejkolwiek motywacji. Stoję przed Tobą zupełnie pusty i odrętwiały. Przyodziej moją duszę w szatę Twojej bezwarunkowej łaski, abym uwierzył, że moja godność w Twoich oczach nie zależy od mojego nastroju czy produktywności.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja XI:
Pan Jezus przybity do krzyża
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Gwoździe brutalnie unieruchomiły Twoje ciało. Mój lęk, panika i czarne myśli paraliżują moje serce i umysł. Czuję się bezradny, "przybity" do własnej niemocy. W tym bólu, w tym całkowitym bezwładzie, jednoczę się z Tobą, mój Zbawicielu. Niech z Twoich świętych ran popłynie dla mnie ocalenie.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja XII:
Pan Jezus umiera na krzyżu
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
„Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?”. W głębokim załamaniu te słowa są moim wewnętrznym krzykiem. Czuję przerażającą pustkę, oschłość i nieobecność Boga. Przekonaj mnie, Panie, że to dręczące uczucie opuszczenia to tylko zasłona dymna mojej choroby, a Ty wisisz na krzyżu tuż obok mnie, rozumiejąc każdą moją łzę.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja XIII:
Pan Jezus zdjęty z krzyża
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Twoje umęczone ciało spoczywa w ramionach Matki. Najgorszy ból fizyczny się skończył. Kiedy moje serce jest otępiałe po atakach lęku i rozpaczy, oddaję się w ręce Maryi. Matko Bolesna, Ty znasz bezmiar ludzkiego cierpienia. Przytul mnie w moim wewnętrznym wyczerpaniu i ukryj pod swoim płaszczem.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Stacja XIV:
Pan Jezus złożony do grobu
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.
Ciężki kamień został zasunięty. Dla ludzkich oczu wydaje się, że to definitywny koniec. Moja choroba często przypomina przebywanie w chłodnym, odciętym od świata grobie. Ale Ty, Panie, nie pozostałeś w ciemności. Po wielkiej ciszy nadeszło światło Zmartwychwstania. Wierzę, że ten mrok, który mnie dziś otacza, kiedyś minie. Daj mi siłę do przetrwania nocy, w oczekiwaniu na blask poranka.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...
Modlitwa na Zakończenie:
Panie Jezu, dziękuję Ci, że przeszedłeś ze mną tę drogę. Wierzę, że każda moja bezsenna noc, każda łza i każda minuta walki z lękiem są znane Twojemu miłosiernemu Sercu. Ulecz moją duszę, a na czas, w którym wciąż muszę nieść ten krzyż, daj mi łaskę, bym niósł go mocno wtulony w Ciebie, wierząc, że po każdym Wielkim Piątku przychodzi Niedziela Zmartwychwstania. Amen.
O tej modlitwie
Droga krzyżowa dla osób z depresją. Powyższy tekst jest adaptacją i rozwinięciem tradycyjnych rozważań „Drogi krzyżowej w strapieniu” pochodzących z modlitewnika wydanego pod koniec XIX wieku. Został on pieczołowicie uwspółcześniony, aby stanowić duchowe koło ratunkowe i realną pomoc w przeżywaniu najtrudniejszych chwil wewnętrznych ciemności, braku sił i głębokiego zniechęcenia.
Źródło: Praca zbiorowa, Głos serca do Boga. Zbiór nabożeństw, Warszawa, 1889. (tekst uwspółcześniony)


W intencji + Elżbiety,z podziękowaniem za ofiarę życia sprawom Bożym,o zbawienie wieczne dla Jej duszy.Niech układa Panu najpiękniejsze bukiety rajskich kwiatów.Elżbietko Dziękuję !