Święta Małgorzata z Antiochii – Dziewica i Męczennica
-
Wspomnienie: 20 lipca
-
Patronka: Kobiet w ciąży, matek rodzących, położnic, rolników, osób niesprawiedliwie oskarżonych oraz bezpłodnych małżeństw. Należy do prestiżowego grona Czternastu Świętych Wspomożycieli, czyli niebiańskich opiekunów od zadań specjalnych.
- Atrybuty: Smok pod stopami lub na łańcuchu, mały krzyż w dłoni (którym pokonała bestię), palma męczeństwa, korona na głowie, miecz.
- Kanonizacja: Kult starożytny, potwierdzony tradycją Kościoła, na długo przed formalnym wprowadzeniem procesów kanonizacyjnych.
Walka z demonicznym smokiem i potęga wiary: Jak skromna pasterka rzuciła wyzwanie imperium
W historii chrześcijaństwa niewiele jest postaci, których losy obrosły tak barwnymi legendami, a jednocześnie do dziś niosą tak potężne i uniwersalne przesłanie o sile ludzkiego ducha. Święta Małgorzata Antiocheńska przyszła na świat pod koniec III wieku w Antiochii Pizydyjskiej (teren dzisiejszej Turcji). Był to wyjątkowo mroczny okres dla wyznawców Chrystusa, na których krwawą nagonkę urządził rzymski cesarz Dioklecjan. Małgorzata była córką pogańskiego kapłana imieniem Edezjusz. Po przedwczesnej śmierci matki, ojciec oddał dziewczynkę pod opiekę mamki na wsi. Kobieta ta była potajemną chrześcijanką i wychowała dziewczynkę w głębokiej miłości do Boga. Gdy dorastająca Małgorzata przyjęła chrzest i wyznała prawdę swojemu ojcu, ten wpadł we wściekłość i bezwzględnie wyrzekł się rodzonej córki. Dumna, młoda dziewczyna musiała uczyć się ciężkiej pracy, zajmując się codziennym wypasaniem owiec na pastwiskach. Kiedy badamy życiorys świętej Małgorzaty, uderza nas jej niezwykła, dojrzała mądrość – mimo młodego wieku i odrzucenia przez najbliższych, złożyła Bogu ślub czystości, decydując się na życie w całkowitym ubóstwie.
Los nastoletniej pasterki zmienił się diametralnie, gdy na bocznej drodze zauważył ją rzymski namiestnik Olibriusz. Urzeczony jej zjawiskową urodą, postanowił natychmiast uczynić ją swoją żoną lub nałożnicą. Pojawił się jednak twardy warunek: Małgorzata musiała wyrzec się swojej wiary i publicznie złożyć ofiarę pogańskim bożkom. Dziewczyna z podniesioną głową odmówiła, oświadczając, że jej serce należy wyłącznie do Jezusa. Rozwścieczony odrzuceniem i dumą chrześcijanki namiestnik kazał wtrącić ją do głębokiego, ciemnego lochu i poddać okrutnym torturom. Z tym dramatycznym pobytem w więzieniu wiąże się słynna opowieść, która ukształtowała późniejsze atrybuty świętej. Tradycja głosi, że w celi dziewczynie objawił się sam szatan pod postacią gigantycznego, przerażającego smoka. Bestia rzuciła się na uwięzioną i połknęła ją w całości. Małgorzata nie straciła jednak rezygnacji – miała przy sobie mały, drewniany krzyż. Gdy potwór zaczął ją trawić, znak krzyża zaczął gwałtownie rosnąć wewnątrz żołądka bestii, rozrywając ciało smoka na strzępy. Dziewczyna wyszła z tej potwornej walki całkowicie bez szwanku.
Namiestnik Olibriusz, widząc, że ani rany, ani cudowne starcia z bestiami nie są w stanie złamać wiary młodej dziewczyny, wydał ostateczny, bezwzględny wyrok. 20 lipca trzysta czwartego roku dokonała się jej męczeńska śmierć przez ścięcie mieczem na oczach zgromadzonego tłumu. Świadkowie egzekucji opowiadali, że tuż przed uderzeniem kata, Małgorzata głośno i żarliwie modliła się do Boga, prosząc o szczególne łaski dla wszystkich ludzi, którzy w trudnych chwilach życia będą wzywać jej imienia. W swojej modlitwie obiecała, że otoczy matczyną opieką zwłaszcza kobiety zmagające się z bólami porodowymi. To właśnie ta przedśmiertelna deklaracja sprawiła, że w całej chrześcijańskiej Europie stała się powszechnie znana jako potężna patronka kobiet w ciąży. Przez stulecia rodzące kobiety ściskały w dłoniach medaliki z jej wizerunkiem, głęboko wierząc, że wezwanie świętej przyniesie ulgę w cierpieniu i zapewni bezpieczne przyjście dziecka na świat. Jej historia udowadnia, że nawet najsłabsza, bezbronna istota, posiadająca czyste intencje, jest w stanie pokonać największe życiowe potwory.

